Dieta przy biegunce

Każdy z nas doświadczył biegunki. Jest to oddawanie kilka razy na dzień wodnistego kału. Bardzo źle wpływa na nasz komfort życia oraz psychikę. Często niem możemy nawet na moment wyjść z domu, bo ciągle czujemy silne parcie, by udać się jak najszybciej do toalety. Biegunkę wywołują zazwyczaj bakterie i wirusy. Biegunka występuje również przy silnym stresie, po spożyciu niektórych leków lub pokarmów – nietolerancja pokarmowa. Pojawia się także jako jeden z objawów różnych chorób, np. nadczynności tarczycy, choroby jelit.
Jeżeli biegunka jest bardzo silna i trwa powyżej dwóch dni to należy zgłosić się do lekarza pierwszego kontaktu. Powoduje ona utratę wody oraz elektrolitów i jeżeli nie będziemy się nawadniać to grozi nam odwodnienie. Dlatego bardzo ważne jest, by dostarczać organizmowi wodę – należy pić małymi łykami wodę niegazowaną oraz można kupić w aptece płyny nawadniające. Całkowicie należy zrezygnować z picia kawy, alkoholu, napojów gazowanych, mocnej herbaty, soków owocowych i warzywnych. Dieta przy biegunce powinna być przede wszystkim lekkostrawna i niskobłonnikowa. Przy początkowej fazie biegunki powinniśmy wykluczyć z naszego menu: pieczywo, kasze, płatki owsiane, wędliny, surowe owoce i warzywa, mleko, przyprawy – szczególnie ostre, czekoladę, słodycze. Odpowiednia dieta przy biegunce może spowodować złagodzenie objawów. Możemy jeść w małych ilościach ryż, kuskus, biszkopty, makaron, banany, sucharki, gotowane warzywa. Kategorycznie nie należy jeść potraw ostro przyprawionych, tłustych i smażonych. Posiłki powinny być spożywane w niewielkich ilościach, 4-5 razy dziennie. Przejadanie się może spowodować nasilenie objawów. By załagodzić objawy biegunki możemy zaparzyć napar z suszonych jagód, który nawadnia oraz zmniejsza ból brzucha. Natomiast jeśli nie będziemy przyjmować regularnie posiłków i wody to może dojść do odwodnienia organizmu. Pierwszymi objawami, które powinny nas zaalarmować są: suchość w ustach, ból głowy, omdlenia, osłabienie, bezmocz, zaburzenia widzenia, suche usta, skurcze mięśni. Jeżeli zauważymy u siebie takie objawy to jak najszybciej należy nawodnić organizm, uzupełnić elektrolity.
Większość biegunek mija samoistnie. Jeżeli jednak nie mija to należy udać się do lekarza. Nie należy też na własną rękę przyjmować leków bez konsultacji z lekarzem. Należy pamiętać, by nawadniać organizm i spożywać lekkostrawne posiłki. W celu wyleczenia biegunki należy odstawić przede wszystkim mleko, produkty wzdymające, soki owocowe, kawę i alkohol.

Jadłospis 10 miesięcznego dziecka

Masz w domu niesfornego 10 miesięcznego łobuziaka o wyglądzie aniołka? Zapewne wiesz, jak ważna w tym wieku jest odpowiednia, zbilansowana dieta bogata w makro- i mikroelementy. Wystarczy tylko spojrzeć na to żywe srebro z ogromnymi pokładami niespożytej energii, która przecież znikąd się nie bierze. Malec musi dobrze zjeść, by wciąż mieć siły na poznawanie otaczającego go świata. Wiem doskonale jak ciężkie potrafi być komponowanie posiłków i ile zabiera czasu, a chcąc zapewnić dziecku zróżnicowane posiłki każdego dnia trzeba się sporo namyśleć. Z tej prostej przyczyny dam ci kilka rad na co należy zwrócić uwagę układając jadłospis 10 miesięcznego dziecka.

Tworząc menu dla naszej pociechy w wieku 10 miesięcy powinniśmy zwracać szczególną uwagę na to, czy nasze dziecko nie miało dotychczas żadnych alergii pokarmowych oraz jakie poszczególne składniki już poznało. Niemowlę w tym wieku ma już kilka ząbków co pozwala na przygotowywanie posiłków w mniejszym stopniu rozdrobnienia, czyli takie które zawierają większe grudki i niewielkie kawałeczki co ma zachęcić malca do przeżuwania. Ważne jest by malec ćwiczył żucie pokarmów, ponieważ wpływa to korzystnie na rozwój aparatu mowy jak i prawidłowe ukształtowanie zgryzu. Układając jadłospis 10 miesięcznego dziecka należy pamiętać, że nadal w diecie naszego malca ważne jest mleko i przetwory mleczne. Zakłada się, że powinno zjadać 3 posiłki mleczne w ciągu jednego dnia. Postępując zgodnie z zasadą myśli mówiącej o zdrowym żywieniu 10 miesięcznego dziecka należy unikać doprawiania jego potrwa solą, cukrem czy ostrymi przyprawami, podawać wszystko gotowane (najlepiej na parze) lub duszone zamiast smażonego. Ważnym jest, by unikać w diecie niemowlaka dań przetworzonych czy panierowanych. Kolejną istotną radą jest pamiętanie o dalszym wprowadzaniu nowości w diecie, a także podawanie codziennej porcji owoców w formie soku, przecieru owocowego (musu) czy kawałków miękkich owoców (razem ok. 150g/dobę). Dobrze by było również, gdyby obiadek składał się z dwóch dań, do których dodamy łyżeczkę dobrej jakości oleju roślinnego (np. rzepakowego lub oliwy z oliwek).

Myślę, że porady zostały dobrze sprecyzowane i jest ich wystarczająco dużo.

Poniżej przedstawiam przykładowy jadłospis 10 miesięcznego dziecka (na jeden dzień):

Śniadanie
Kasza jaglana gotowana na wodzie z dodanym później mlekiem modyfikowanym

Drugie śniadanie
Jogurt naturalny z dodatkiem musu owocowego lub miękkich owoców

Obiad
Zupa jarzynowa z kaszą jęczmienną i połówką żółtka jaja
Ziemniaki z gotowanymi na parze warzywami i dodatkiem mięsa lub ryby

Podwieczorek
Mleko mamy lub modyfikowane z dodatkiem kleiku

Kolacja
Wielozbożowa kaszka z dodatkiem owoców

Kiedy dziecko raczkuje

Miłość rodzicielska nie zna granic. To pewne, że rodzice nie zamieniliby swojego dziecka na nic innego na świecie. Do roli matki, czy ojca dojrzewamy latami, jedni bardziej, drudzy mniej. Ale w życiu każdej szczęśliwej pary kiedyś przychodzi taki moment, że temat macierzyństwa nasuwa się sam. Nawet jeśli nie bezpośrednio, to za pośrednictwem rodziny. Rodzice dorosłych dzieci często są pierwszymi osobami, które dopytują się, czy będą mogli liczyć na wnuki. Zapewne przerabiało to każde małżeństwo, bez względu na to, czy chciało mieć potomstwo, czy też nie.
Nikt nie ma wątpliwości, że posiadanie dzieci to swego rodzaju inwestycja w przyszłość, ale też wprowadzenie niespotykanej wcześniej radości do swojego życia. Zrozumieć to mogą jedynie rodzice, którzy na własnej skórze przeszli trudy bycia rodzicem. Ta niezwykle odpowiedzialna rola nazywana jest najtrudniejszym zawodem świata. I trudno się temu dziwić. Wychowanie małego człowieka to nie lada wyzwanie. Na początku każdy ma nieco wyidealizowane wyobrażenie na temat niemowlęcia. Po jakimś czasie okazuje się, że słodki bobas to też masa pracy. Szczególnie kiedy dziecko raczkuje, świat rodziców staje na głowie. Przemieszczający się z prędkością światła malec to doskonały trening dla osób chcących zrzucić zbędne kilogramy. Nie ma bowiem miejsca, do którego nie dostałby się raczkujący brzdąc. Wtedy przez okres kilku miesięcy trzeba mieć oczy dookoła głowy. Później zresztą też. Historie o buszowaniu w szafkach napisało samo życie. Niemowlę jest w stanie wywrócić zawartość szafek kuchennych do góry nogami. Kiedy są to tylko plastikowe miski, jesteśmy szczęściarzami. Gorzej, gdy dzieciątko dobierze się do produktów sypkich, jak mąka, ryż, makarony. Katastrofa kulinarna gwarantowana. Mamy z zaskoczeniem odkrywają, że dziewięciomiesięczny bobas jest w stanie otworzyć dobrze zabezpieczony karton, czy nawet odkręcić butelkę z olejem. Tych odkryć jest znacznie więcej i chyba każdy z rodziców musi ich dokonać sam. Z pomocą swojego dziecka oczywiście.
Nie oznacza to jednak samych kłopotów. Wychowanie dziecka to przecież także dużo uciechy. Dorośli mogą z sentymentem przypomnieć sobie własne dziecięce czasy, a nawet na nowo odkryć w sobie dziecko, choćby na chwilę podczas zabaw ze swoją pociechą. Wtedy myślimy także o tym, co najważniejsze. Co więcej, uczymy się doceniać to co mamy i cieszyć z małych rzeczy, tak jak maluchy, które robią coś po raz pierwszy z uśmiechem od ucha do ucha. To niesamowita lekcja dla znudzonych dorosłych.

Kolacja dla dzieci

Mały człowiek to niezwykle skomplikowany osobnik w kwestii obsługi. Ma humory i nastroje zmienne o sto osiemdziesiąt stopni. Żyje w swoim świecie, o którym my już dawno nie pamiętamy. W końcu kiedyś też byliśmy dziećmi. Ale to było tak dawno, dawno temu… My, jako dorosłe osobniki w stadzie musimy pełnić wiele funkcji jednocześnie. Rodzica, opiekuna, ministra finansów, przytulanki, psychologa, animatora, strażnika wszelkich spraw, pielęgniarki, lekarza, kucharza itp. A nawet jeszcze wiele, wiele innych bliżej nieokreślonych. Mnóstwo tego. Tymczasem złapmy się na moment funkcji rodzica – kucharza. Nie lada sztuką jest aby nasze dziecko konsumowało to co trzeba i jak trzeba. To, co nam wydaje się najpyszniejsze na świecie, dla malucha może być czymś niesmacznym i odrażającym w smaku i z wyglądu. Poznajmy więc właściwe smaki szkraba. Nauczmy się co sprawia mu kulinarną przyjemność. Nie zapominajmy jednak o tym, że dziecko musi w swojej diecie przyjmować nie tylko to co lubi, ale także to, co spowoduje, że będzie zdrowo się rozwijało i budowało swój dziecięcy organizm. Sposobem na przemycenie wartościowych składników do jego małego ciałka jest zabawa w kuchni lub przygotowanie potraw w taki sposób, aby były atrakcyjne wizualnie. Aby dziecko pożerało wzrokiem to co znajdzie na talerzu. Na tapetę weźmy ostatni posiłek dnia. Kolacja dla dzieci nie musi być nudna i wyglądać niczym solidna uczta pasibrzucha. Pobawmy się formą. Przygotujmy na przykład kolorowe kanapeczki, w różnych kształtach. Ułóżmy z nich zwierzątka, zróbmy figurki, albo też inne ciekawe elementy. Może zajmie nam to nieco więcej, a nawet dużo więcej czasu. Jednak sposobem dotrzemy do brzuszka maluszka z wartościowym jedzeniem, a nie ze śmieciowymi potrawami, które dobrze nie wpłyną na organizm. Najważniejsze jest wyrabianie pozytywnych nawyków żywieniowych dzieci już od najmłodszych lat. Wedle powiedzenia „czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”. Sami powinniśmy dobrze wiedzieć po sobie, czy wynieśliśmy z domu pozytywne przyzwyczajenia związane z pożywianiem się, czy też dochodziliśmy do nich z wiekiem. Z pewnością większość z nas była w tej drugiej sytuacji. Bądźmy więc mądrzejsi o własne doświadczenia i dajmy dzieciom solidny grunt i dobre podstawy prawidłowej i zdrowej diety codziennej. Uczmy, jakie składniki pokarmowe są cenne dla organizmu. Na pewno nie podziękują nam za to od razu, ale z czasem docenią nasze starania. Prawdopodobnie obie strony będą miały przy tym niezłą zabawę. Smacznego zatem!

Zdrowe przepisy dla dzieci

Każde dziecko uwielbia przekąski, a szczególnie te bardzo słodkie albo z dużą ilością soli, które dodatkowo kuszą ładnym, kolorowym opakowaniem. Jeżeli jednak chcesz dbać o zdrowie swojego malucha, nie możesz pozwolić, aby jego dieta składała się w dużej mierze z tłustych, tuczących, czy słodkich produktów. Odpowiednia przekąska powinna być niewielka, lekka, zdrowa, ale także wizualnie atrakcyjna dla dziecka. Poniżej przedstawiamy propozycje idealnych przekąsek dla maluchów, których przygotowanie nie zajmie ci wiele czasu.
Zdrowe przepisy dla dzieci pozwolą dostarczyć im cennych składników odżywczych. Pierwszą propozycją są tak zwane oszukane kanapki z jabłka – wystarczy, że pokroisz owoc w plastry i posmarujesz masłem orzechowym. Tak przygotowane kanapki możesz dodatkowo posypać suszonymi owocami, np. żurawiną. Innym ciekawym i zdrowym pomysłem są warzywa podawane z dipem. Będzie to doskonała opcja, jeżeli twój maluch nie przepada za warzywami. Podając marchewkę, paprykę, czy brokuły w inny niż zwykle sposób, być może zachęcisz go do jedzenia. Jedyne co musisz zrobić, to pokroić warzywa w wąskie słupki i podać je razem z dipem na bazie, przykładowo, jogurtu z ziołami. Atrakcyjna forma na pewno skusi dziecko do spróbowania, a kto wie, być może na stałe przekona się do warzyw? Znakomitą formą przekąski dla dzieci jest również koktajl. Nadaje się do niego wiele różnych owoców: borówki, truskawki, maliny, banany. Do nich dodać możesz mleko i, jeżeli Twoje dziecko jest wielbicielem słodkości, odrobinę miodu. W lecie sięgaj po świeże owoce, a zimą możesz wykorzystać te mrożone. Domowe, owsiane batoniki to pomysł na kolejną przekąskę. Dzieci uwielbiają ciasteczka czy batoniki. Przygotowane przez ciebie odpowiedniki smakołyków będą tak samo smaczne, ale, co bardzo ważne, o wiele zdrowsze. Jak przygotować takie domowe batoniki owsiane? Nic trudnego. Trzeba połączyć płatki owsiane z wybranymi orzechami, suszonymi owocami, czy pestkami, dodać odrobinę miodu lub, wedle uznania, syropu klonowego i całość upiec w piekarniku. Po upieczeniu pozostaje pokroić masę na małe porcje, przypominające batoniki – i gotowe! Ostatnim, ale zdecydowanie nie najmniej interesującym pomysłem w tym zestawieniu są chipsy z jarmużu. Okazuje się, chipsy nie muszą być niezdrowe. Zielone liście jarmużu są bogate w witaminy A i C, są także źródłem wapnia i antyoksydantów. Twojego malucha mogą bardzo zaciekawić zielone chipsy, a ty możesz wykorzystać jego zainteresowanie, by przemycić do jego diety warzywa. Aby przygotować chipsy, wystarczy umyć jarmuż, podzielić go na niewielkie kawałki, skropić oliwą i dodać wybrane przyprawy. Jeszcze tylko ok. 20 minut w piekarniku i otrzymasz chrupiącą, zdrową przekąskę.

Przepisy na obiad dla dzieci powyżej roku

Narodziny dziecka to sporo stresu. Nie wiemy jak się obchodzić z takim maluchem, jak go wykąpać, jak ubrać żeby nie zrobić krzywdy. Długie godziny spędzamy czytając skład mleczek, emolium i innych balsamów do skóry naszej pociechy. Często przy tym wszystkim zapominamy o żywieniu naszego brzdąca. Na początku wiadomo, mleko i mleko. Potem stopniowo dochodzą kaszki i powoli wprowadzamy warzywa. Często też wtedy idziemy na łatwiznę kupując gotowe mieszanki i słoiczki. Są to rzeczy, które sami możemy zrobić w domu. Oczywiście producenci chwalą swoje produkty, że bez glutenu, że bez laktozy, że z milionem witamin i mikroelementów, często zapominając dodać informacje o zawartości cukru. Gotowe kaszki często w swoim składzie mają bardzo dużą ilość cukru i sztucznych aromatów, dlatego są tak chętnie zjadane przez naszych milusińskich. Ale może warto zastanowić się czy to najlepsze wyjście dla naszego dziecka karmić go zmiksowaną marchewką ze słoika skoro w ogródku mamy własnoręcznie pielęgnowaną?
Przepisy na obiad dla dzieci powyżej roku nie muszą być nudne, wtedy do menu dziecka dochodzą nowe artykuły spożywcze, które może jeść. Bogactwo warzyw i owoców sprawia, że codziennie możemy przygotować inny obiadek dla naszego malucha. Bardzo ważne, żeby dziecko od najmłodszego poznawało nowe smaki, w przyszłości nie będzie grymasić jeśli podamy mu do obiadu szpinak czy brokuł. Smaczne przyrządzanie potraw sprawi, że maluch będzie jadł wszystko.
Kiedy nie potrafisz gotować lub nie masz nowych pomysłów na zupki i kaszki, wtedy z pomocą mogą przyjść książki kucharskie z przepisami dla maluchów lub internet. Zdrowe żywienie w obecnych czasach stało się bardzo modne, kucharze, kucharki, ale i amatorzy prześcigają się w wymyślaniu nowych, coraz to lepszych dań. Spróbujmy zrezygnować z gotowych rozwiązań i poświęćmy chwile na na ugotowanie pysznej zupki warzywnej z grysikiem dla całej rodziny. Bo to co jedzą dzieci, jest także dobre dla nas. Nie musimy gotować różnych dań dla domowników. Spróbujmy sami obiadków maluchów, jeśli nam zasmakują, to dziecku z całą pewnością też. pamiętajmy jednak by porcje dla dorosłych doprawiać dopiero na talerzu. Oszczędźmy dzieciom zbędnego dodatku soli czy cukru, możemy zastąpić je świeżymi ziołami, które posiadają wiele olejków eterycznych i witamin. Przepisy na obiad dla dzieci są genialne w swojej prostocie, a przez to zdrowe i pożywne. Gotując w domu zaoszczędzimy też sporo pieniędzy na gotowe produkty, które czasem ze względu na przeznaczenie są dużo droższe. Po co przepłacać za marchewkę czy groszek.

Jadłospis 15 miesięcznego dziecka

Problem odmawiania jedzenia przez dzieci powyżej pierwszego roku życia jest coraz bardziej powszechny. Na różnego rodzaju forach internetowych roi się od pytań zatroskanych rodziców co zmienić w żywieniu, aby dziecko zaczęło więcej jeść. Często rodzice nie wiedzą jak powinien wyglądać jadłospis 15 miesięcznego dziecka. Dużo się mówi o karmieniu piersią oraz o początkowym rozszerzaniu diety poprzez wprowadzanie różnego rodzaju potraw. Wiele młodych mam zastanawia się, czy menu jakie oferują swoim dzieciom jest wystarczające i czy na pewno dostarcza im wszelkie niezbędne składniki odżywcze.

Już jadłospis 15 miesięcznego dziecka powinien być zróżnicowany, bogaty we wszystkie wartości odżywcze i odpowiednio dostosowany do potrzeb malucha. Dziecko w tym wieku może już jeść większość produktów wspólnie z rodzicami. Rodzice natomiast często skarżą się, że ich dzieci jedzą monotonnie, że w diecie przeważają produkty słodkie, owoce, jogurty czy deserki mleczne. Mało jest natomiast wartościowych warzyw czy wysokogatunkowego mięsa.

Owoce i produkty mleczne są jak najbardziej wskazane w diecie. Jednakże jadłospis 15 miesięcznego dziecka nie powinien się opierać jedynie na tych produktach. Przede wszystkim (zresztą tak jak u diecie dorosłego człowieka) należy pamiętać o zasadzie 5 porcji owoców i warzyw dziennie. Oznacza to dodawanie owoców lub warzyw do każdego posiłku. Najlepszym wyjściem jest jedzenie przez tak malutkie dziecko 3 porcji warzyw i 2 porcji owoców dziennie. Pamiętać jednak należy, iż jadłospis 15 miesięcznego dziecka powinien być przede wszystkim zróżnicowany, należy więc wprowadzać do niego różne warzywa i owoce. Nawet jeżeli nasze dziecko nie preferuje jakiegoś rodzaju warzywa, próbujmy je przemycać w formie musu czy dodatku do innej potrawy.

Warto wspomnieć również o tym, że prawidłowy jadłospis 15 miesięcznego dziecka powinien zawierać w sobie już rybę przynajmniej 2-3 razy w tygodniu. Oczywiście należy wybierać dobre jakościowo produkty, preferuje się rybę pieczona lub gotowaną na parze.

Przede wszystkim niezwykle ważne jest aby za bardzo się nie strofować. Do nas – rodziców – należy oczywiście pokierowanie dzieckiem w sferze jego posiłków, jednak nie róbmy nic za wszelką cenę. Jeżeli natrafimy na sprzeciw ze strony malucha, spokojnie i małymi kroczkami starajmy się próbować go zachęcić do tych produktów jakie mu oferujemy. Jeżeli będziemy zbyt mocno naciskać, może się okazać, że całkowicie zniechęcimy dziecko do jedzenia. Posiłek będzie mu się bowiem kojarzył ze stresem, płaczem i nieprzyjemnymi emocjami.

Książki kucharskie dla dzieci

Wspólne spędzanie czasu z rodzicami to to czego nasze dzieci pragną najbardziej. W czasach, gdy każdy z nas wciąż się spieszy, jest wiecznie spóźniony, a jego kalendarz pęka w szwach to czas jest największym i najcenniejszym dobrem jaki możemy przekazać naszym potomnym. Niektórzy mogliby stwierdzić, że ich dzieci cieszą się bardzo z nowych zabawek. To prawda, nowe zawsze będzie ciekawe i fascynujące, ale czy my z naszego dzieciństwa pamiętamy nowe zabawki czy raczej sytuacje i emocje jakie towarzyszyły innym wydarzeniom?

Jak spędzać czas z dziećmi, aby był on wartościowo wykorzystany? Poza grami planszowymi, układaniem puzzli czy pracami manualnymi świetnym pomysłem jest wspólne gotowanie. Poświęcamy dziecku naszą uwagę, a jednocześnie ono się rozwija. Książki kucharskie dla dzieci właśnie po to zostały stworzone, aby dzieci mogły byś z rodzicami nawet przy takich trywialnych czynnościach jak gotowanie. Pyszny deser dostajemy w gratisie. Większość osób, zapytanych o swoje najmilsze wspomnienie z dzieciństwa, przywołuje właśnie sytuacje wspólnych aktywności. Czasem mowa o wycieczkach rowerowych, czasem o wspólnym czytaniu książek przed zaśnięciem, a czasem właśnie o tym jak to mama czy babcia uczyły wyrabiania ciasta na pierogi.

Na rynku prym wiodą książki kucharskie dla dzieci, skierowane już do najmłodszych czytelników. Napisane prostym językiem, kolorowe i z łatwymi przepisami na ciekawe potrawy. Zakupmy jedną z takich książek naszemu dziecku na urodziny zamiast nowego zestawu lego i zacznijmy wspólną przygodę w kuchni. Książki kucharskie dla dzieci napisane są zwykle humorystycznym językiem, są pięknie zilustrowane. Ciekawa forma i możliwość twórczego zaangażowania się dziecka w pracę gwarantuje świetną zabawę. Ciekawym pomysłem jest mianowanie swojego dziecka na szefa kuchni, a siebie samego na szeregowego pomocnika. Dziecko będzie w stanie sprawdzić się w roli organizatora pracy, co nauczy je odpowiedzialności za siebie i za innych. Ponadto takie odwrócenie ról, pozwala rodzicom na spojrzenie na siebie z dystansu, ponieważ dzieci postawione w sytuacji dowodzącej często wzorują się na zachowaniach dorosłych.

Książki kucharskie dla dzieci są zgoła inaczej skonstruowane niż te dla dorosłych. Stopień trudności zawartych w nich przepisów jest dostosowanych do możliwości naszego kilkulatka, a przystępność opisów pozwala w niektórych wypadkach na to, aby nasze dziecko samo stworzyło nam fantastyczny obiad. Na pewno taka próba pozwoli mu nabrać pewności siebie i zachęci do aktywnego działania w kuchni. Kto wie, może się okazać to wstępem do wspaniałej pasji, która dla owoce w przyszłości.

Zdrowe śniadanie dla dzieci

Rodzice małych dzieci często skarżą się, że dieta ich pociech jest monotonna. Dzieci automatycznie wybierają produkty które lubią, zachowują się przy tym bardzo instynktownie i to od rodziców zależy czy będą w stanie dokonywać mądrych wyborów żywieniowych w przyszłości. Zdrowe śniadanie dla dzieci, ale też dla dorosłego to doskonały start i początek dnia. Odpowiednio zbilansowany posiłek pozwoli maluchowi rozbudzić się po nocy i da mu siłę i energie na odkrywanie świata. Czasami warto wstać kilka minut wcześniej, aby przygotować sobie i swojemu dziecku wartościowy posiłek, dzięki któremu już z samego rana dostarczymy mu niezbędnych składników odżywczych.

Zdrowe śniadanie dla dzieci nie musi nas wcale kosztować ogromu czasu spędzonego w kuchni. Najważniejszy jest pomysł i ciekawe rozwiązania. W wielu wypadkach jesteśmy w stanie sobie pomóc i część produktów przygotować wieczorem, przed pójściem spać. Możemy na przykład pokroić warzywa, wyjąć z zamrażarki owoce czy przygotować zdrowa pastę na kanapki. Najważniejsze jest jednak planowanie. Jeżeli zrobimy sobie rozpiskę, chociaż na kilka dni do przodu, będziemy mogli w łatwy sposób przygotować się do spokojnego poranka. Jeżeli na przykład planujemy podać rano naszemu dziecku kasze manną z jagodami, cay nasz plan może się popsuć jeżeli o 6 rano okaże się, że jagody jednak się skończyły. Oczywiście możemy podać kaszę z innymi owocami, ale czy nie lepiej spojrzeć dzień wcześniej do zamrażarki i sprawdzić czy je mamy? Nawet jeżeli się okaże, że musimy jednak do tej kaszy dodać banana to gwarantuje wam, że rano może być o wiele trudniej wpaść na ten „genialny” pomysł.

Ważnym aspektem o którym zapominają niektórzy rodzice jest wielkość serwowanych posiłków. Pamiętajmy, że zdrowe śniadanie dla dzieci nie musi być wcale duże. Żołądek takiego malucha ma nadal małą pojemność. Jego miska płatków czy kanapka nie powinny być takie samej wielkości ja nasze. Lepiej dać dziecku mniejszą kanapkę, a dołożyć do tego jeszcze surowa marchewkę do chrupania. Dzieci szybko nudzą się jedzeniem, dlatego łatwiej jest im zjeść kilka różnych składników niż jedną dużą porcje danej potrawy.

Pamiętajmy również, że przy każdym posiłku najważniejsza jest miła i przyjazna atmosfera. Dziecko nie zje spokojnie, jeżeli będzie widziało spieszącego się i ponaglającego go rodzica. Za to zje wszystko ze smakiem, jeżeli z nim usiądziemy, będziemy mieli na talerzu to chociaż mniej więcej to samo co ono i spokojnie porozmawiamy o tym co nas czeka w ciągu całego dnia.

Drugie dziecko

Rodzina jest podstawową komórką społeczną. Zadaniem rodziców jest wychowanie szczęśliwego dziecka. Szczęśliwe dziecko, to później szczęśliwy człowiek dorosły. Który mimo różnych zawirowań w życiu, jakie spotykają każdego człowieka jest w stanie ze wszystkim sobie poradzić. I dalej iść z optymizmem w życie. W naszym kraju żyje wiele rodzin wielodzietnych. Do rodziny wielodzietnej można zaliczyć tych rodziców, którzy posiadają troje, czy czworo dzieci. Ale Jest wiele rodzin, gdzie znajduje się pięcioro, czy ośmioro dzieci. A czasem nawet więcej. Jednak trzeba przyznać, że w Polsce jest wiele rodzin posiadających tylko jedno dziecko. Co prawda, że Polska nie odbiega pod tym względem od krajów wysoko i średnio rozwiniętych. Przyczyny tak niskiej populacji są różne. Coraz częściej decydują o tym względy zdrowotne. Czasem zdrowie nie dopisuje i trudno nawet o jednego potomka. W końcu dopisze szczęście i po wieloletnim leczeniu udaje się urodzić dziecko. Ale na drugie dziecko nie ma co liczyć. Lecz także często o niepowiększaniu rodziny decydują warunki materialne. Czyli brak własnego mieszkania lub pracy. A nawet brak dodatkowego pokoju dla dziecka jest dla niektórych powodem do odłożenia drugiego macierzyństwa. Wobec tego najczęściej bywa, że decyzja o drugim dziecku zostaje odłożona w czasie. A że czas szybko leci najczęściej w rodzinie w ogóle nie pojawia się drugie dziecko. Bo młode lata minęły i starsze dziecko odrosło, rodzicom już nie chce się bawić z pieluchami, gdyż z biegiem lat stali się wygodni. Wiele jest powodów małodzietności. Lecz drugie dziecko, to błogosławieństwo. Takie dziecko, to wsparcie dla dziecka pierwszego, które nie zostanie samotne po odejściu rodziców. A także wielkie dobrodziejstwo dla rodziców. To wielkie szczęście móc cieszyć się dwoma pociechami. A także pewne zabezpieczenie dla rodziców na starość. Gdy przyjdzie niemoc związana z wiekiem, może choroby, czy samotność, to wówczas jest na kogo liczyć. Bo co dwoje, troje, czy pięcioro dzieci, to nie jedno. Najlepiej, gdy drugie dziecko w rodzinie pojawia się niedługo po pierwszym dziecku. Ponieważ zbyt długa różnica wieku nie sprzyja zawiązaniu więzi przyjacielskiej pomiędzy rodzeństwem. Takie osoby, których dzieli 10 lub więcej lat będą zawsze rodzeństwem, ale nie będą przyjaciółmi zwierzającymi się nawzajem ze swoich problemów. Natomiast, gdy jest różnica wieku dwuletnia, trzyletnia, czy najwyżej czteroletnia, to wówczas istnieje wspólny język i znacznie głębsza więź emocjonalna pomiędzy rodzeństwem.