Artykuł pochodzi z serwisu mamopedia.pl
Zdania na jego temat są podzielone. Niektórzy twierdzą, że to sprzęt zbędny, inni - że nieodzowny. Zwykle wystarczy nauczyć się jeszcze w szpitalu, po urodzeniu dziecka, odciągania pokarmu ręką. Powinna w tym pomóc położna albo doradca laktacyjny. Taka technika wystarcza w sytuacji, gdy np. maleńkie dziecko nie może uchwycić brodawki w czasie nawału mlecznego (trzy-cztery dni po porodzie), kiedy pierś bywa zbyt nabrzmiała.
Dla rozbudzenia laktacji w zupełności wystarczy dobrze ssący noworodek, jak najczęściej przystawiany do piersi (czyli co najmniej osiem razy na dobę). Jeśli mimo częstego karmienia produkcja mleka nadal jest zbyt mała, między karmieniami możesz odciągać trochę mleka ręką lub laktatorem ręcznym. Podobnie przy doraźnym ściąganiu mleka na różne okazje, jeśli chcesz na kilka godzin wyjść z domu. Są jednak sytuacje, kiedy warto mieć dobry laktator elektryczny lub ręczny.
Potrzebują go:
W każdym przypadku zebrane mleko warto przechować, by osoba opiekująca się dzieckiem mogła mu je podać pod nieobecność mamy.
Pora odciągania pokarmu zależy od sytuacji.
Jeśli potrzebujesz odciągnąć pokarm na zapas, postaraj się uzbroić w cierpliwość.
Nie sprawdzaj co chwilę, ile mleka udało ci się już odciągnąć, i nie załamuj się, jeśli przez pierwsze dni uda ci się ściągnąć tylko kilka mililitrów. Brodawki na początku mogą cię trochę boleć (jeśli jednak ból utrzymuje się przy każdym odciąganiu, wypróbuj inny laktator).
- Po zakończeniu ściągania pozostaw kilka kropli pokarmu na brodawkach do wyschnięcia.
Do laktatorów ręcznych i elektrycznych często można dokupić pasujące do nich naczynia tej samej marki (butelki, pojemniczki, specjalne woreczki plastikowe), w których można przechowywać, a nawet zamrażać mleko.
Po odciągnięciu pokarmu dokładnie, zgodnie z instrukcją producenta, umyj poszczególne części laktatora. Pamiętaj, że wygotowanie czy przelanie wrzątkiem nic nie da, jeśli nie umyjesz dokładnie wszystkich przeznaczonych do mycia części w zmywarce lub ciepłej wodzie z płynem do mycia naczyń. W przypadku noworodka urodzonego o czasie trzeba też raz dziennie wyparzyć urządzenie. Gdy niemowlę skończy miesiąc - wystarczy to robić co drugi dzień.
Jeśli odciągasz mleko dla wcześniaka, części laktatora trzeba będzie także sterylizować po każdym użyciu.
Mleko kobiece nie zawiera konserwantów, dlatego trzeba je przechowywać w ściśle określonych warunkach.
Niemowlęciu lepiej nie podawać odciągniętego mleka przez smoczek. Tak pije się łatwiej; w efekcie dziecko może zupełnie zniechęcić się do ssania piersi. W zależności od wieku można je karmić przez strzykawkę, kroplomierz, butelkę lub kubeczek z ustnikiem czy za pomocą łyżeczki.
Choć ogólna zasada działania tego urządzenia jest taka sama, można wybrać model odpowiedni do konkretnych potrzeb.
Gruszka to najprostszy typ laktatora. Dawniej szklany, dziś z nietłukącego plastiku. Może pomóc, gdy trzeba odciągnąć odrobinkę pokarmu, np. na początku twojej przygody z karmieniem, albo po odstawieniu dziecka od piersi. Nie nadaje się natomiast do odciągania dużej ilości pokarmu na zapas.
Poza tym najprostszym, klasycznym modelem do wyboru są teraz urządzenia ręczne i elektryczne. Te ostatnie wymagają nieco mniej wysiłku. Jeżeli odciągnięty pokarm zamierzasz gromadzić, wybierz laktator, który łatwo połączyć z naczyniem do przechowywania mleka. Zwróć uwagę, czy odciągacz będzie łatwy do mycia i dezynfekcji. Zapytaj w sklepie, czy części, które się zużywają (np. zaworki), są w ciągłej sprzedaży. Jeśli sporo podróżujecie, być może przyda się wam urządzenie zasilane i sieciowo, i na baterie.
Jeżeli zamierzasz często odciągać pokarm, wybierz raczej laktator elektryczny. Jego zaletą jest wygoda, wadą – cena. Gdy jednak zamierzasz rzadko ściągać pokarm, wystarczy Ci laktator ręczny. Najprostszy jest gruszkowy: siła ssania zależy od intensywności naciskania specjalnej gruszki. Takie odciąganie bywa jednak bolesne i nieskuteczne. Dużo wygodniejsze (ale niestety i droższe) są nowoczesne laktatory z regulowaną siłą ssania, wyposażone w silikonową wkładkę, która masuje pierś i stymuluje laktację.
Dobry laktator powinien być lekki, wygodny w użyciu (najlepiej, by można go było obsługiwać jedną ręką) i wyposażony w specjalną wkładkę masującą, dzięki czemu piersi po "operacji" nie będą zmaltretowane.
Jeśli nie masz dużo pokarmu, a chcesz tylko usunąć niewielki nadmiar, bo czujesz, że piersi "zaraz ci pękną" możesz skorzystać z małego, taniego ręcznego odciągacza pokarmu! Kosztuje tylko kilka złotych.