Pediatra

dr n. med. Iwona Jańczewska
specjalista pediatra, specjalista neonatolog; pracuje w Klinice Neonatologii AM w Gdańsku, a...
Doradca żywieniowy
Położna
-
Mamy:
6089 -
Pytania:
573 -
Artykuły:
2785 -
Osób On-line:
9
-
Maź płodowa
Maź płodowa to substancja pokrywająca skórę płodów u ssaków. Powstaje z wydzieliny gruczołów łojowych płodu, złuszczonych...
bozenka 2010-05-10
-
Paszport dla niemowlaka
Dziecko może przekroczyć granice krajów Unii Europejskiej, posiadając swój dowód osobisty (można wyrobić go już niemowlakowi)....
moniaL 2010-07-21
-
Szpinak
Szpinak zawiera wiele witamin, szczególnie A, z grupy B, PP i C. Ma też dużo przyswajalnego żelaza, manganu, magnezu, miedzi, wapnia, fosforu...
Izabelka 2010-07-26







© Mamopedia.pl 2010














Komentarze
Zaloguj się aby skomentowaćW moim przypadku też było inaczej,niż to co wyczytałam.Rozwarcie miałam już w 26 tygodniu 3,5cm.Założono mi pesar i do końca leżała[wstawałam tylko do łazienki].W 38 tygodniu mój .lekarz zdjął mi pesar i mówi teraz będziemy czekać,ale ja jadąc na wizytę stwierdziłam,że zabiorę cała torbę,bo stamtąd pojadę do szpitala.okazało się,że wytrzymałam jeszcze dobre 2 tygodnie.Jak wcześniej się pytałam jak to będzie ,czy będzie przy porodzie tylko się śmiał,że będzie pięknie.I tak było odeszły mi wody.Od razu pojechaliśmy do szpitala.Pan doktor caly czas sie śmial,moaj prywatna położna tez,a ja z nimi.Ze wzgledu na mój wiek i trudnosci zrobiono mi cesarkę Ale tym Dwojgu Ludziom zawdzięczam wiele,że poród nie był taki straszny.Nie ma więc co czytać ,słuchać.Trzeba przeżyć samemu.Każdy poród to jest indywidualna sprawa
Niestety nic nie napisze na ten temat,gdyż miałam tzw. wymuszone cesarki z powodu odklejenia łozyska
Powiem Wam że fakt jest taki że każda z nas przechodzi poród inaczej-ja się przed swoim pierwszym porodem nasłuchałam od koleżanek jakie to wszystko jest okropne a zdziwiłam się bardzo... 11.09.2009 pojechałam na KTG bo byłam już po terminie.Lekarz powiedział żemam 1 cm rozwarcia i że napewno w nocy do nich przyjade i urodze.Mylił się-noc przespałam jaknigdy-nie wstałam ani razu aby odwiedzić toaletę.Rano pojechałam z nowu na KTG jak przykazał lekarz.Czułam się świetnie nie miałam skurczy ani żadnych innych synptomów porodowych.Mój mąż stwierdził że napewno jeszcze tego dnia nie urodze.Po KTG lekarz mnie zbadał i powiedział że mam 4 cm rozwarcia i że zostaje.Mąż był w szoku tak samo jak ja.O 11 położyli mnie na sale podłączyli kroplówkę i tak leżałam do 14.Pare minut po 14 odczułam pierwsze skócze(położna która przychodziła wcześniej do mnie powiedziała że zakładają się z koleżankami kto pierwszy urodzi ja czy kobieta leżąca na sali porodowej która miała skórcze aniemiała rozwarcia-u mnie było odwrotnie)O 16wylądowałam na sali porodowej dostałam znieczulenie które nie rozeszło mi się równomiernie na dwie strony ciała-więc skórcze czułam z jednej strony a z drugiej już nie.O17.30urodziłam syna 3750g i 57cm.Poród trwał 6,5godz gdzie lekarz powiedział że jako pierworódka mogę rodzić nawet 18 godzin.Powiem Wam że od tamtej pory stwierdziłam że lepiej nie słuchać koleżanek gdyż taki poród jakja miałam życzę każdej kobiecie
Poród zaczął się odejściem czopa śluzowego (o godz. 18) po 4 w nocy pojawiły się już skurcze co 8 min.Na porodówkę pojechałam o 6rano ( ktg -30min, formalności, usg, przebranie się, wenflon itp. trwało jakieś półtorej godzinki) a o 14:32 urodził się synek (trochę to trwało ale tylko dlatego,że maluch nie chciał się wpasować w kanał rodny)
W pierwszej ciąży miałam poród wywoływany oksytocyną - więc poza mdłościami nie miałam jakichś specjalnych objawów. W drugiej ciąży, poród zaczął się dwie doby przed przyjściem dziecka. Skurcze z dnia na dzień, a później z godziny na godzinę, a później z minuty na minutę były coraz silniejsze, potem doszło rozdrażnienie, mdłości, mogłam z ubikacji nie wychodzić.. a potem.. no cóż 5 minut i młody był na świecie.