Jedzenie w trakcie porodu
Edytuj artykułDrogie przyszłe mamy, czy zastanawiając się nad tym, jak będzie wyglądał Wasz poród, myślicie również o tym, czy będziecie głodne - poród trwa przecież nieraz wiele godzin?
A oto, co o jedzeniu i piciu w trakcie porodu na facebookowej stronie Mamopedii opowiedziały dziewczyny, które poród mają już za sobą:
1. Gdy poród przebiega w miarę szybko, nie myśli się o jedzeniu
- nawet nie myślałam o jedzeniu, zanim pojechałam do szpitala wmusiłam w siebie kromkę chleba.
- myślałam tylko o tym, żeby to się już skończyło, a o jedzeniu nie pomyślałam ani przez sekundę.
2. Mimo że nie myśli się o jedzeniu, bardzo chce się pić
- nawet nie zdążyłam zgłodnieć :) natomiast pragnienie nadrabiało za głód podwójnie;
- rodzilam 18 h i nie czułam głodu, za to strasznie pić mi się chciało, chłopak przemycił mi butelkę z wodą :):)
- przed samym porodem już mi się jeść nie chciało, aż trochę nie dobrze mi było!!!! za to pić tak!!!! strasznie i przed i w trakcie i po!!!! jak na maratonie :)
- woda jak najbardziej tak, ale o jedzeniu nie myślałam.
3. Ale zdarza się, że głód naciera - i pojawiają się zachcianki
- na początku w ogóle nie myślalam o jedzeniu, bo i ból, i noc była (a w nocy się nie je przecież). Gdy dostalam znieczulenie, to taki głód mnie chwycił, że od razu wysłałam męża po ciasteczka. Ale ledwo jednego herbatnika zjadłam, położna przyszła, zbadała i powiedziała, że 8 cm rozwarcia to już nie czas na jedzenie. Za to moje pierwsze słowa po porodzie to były "dajcie mi dziecko i ciasteczka". A potem przez tydzień nie chciało mi się jeść nic poza szarlotką w znikomych ilościach.
- ja podczas porodu miałam ochote na spaghetti bolognese, ale że w rezultacie miałam cesarkę, więc nie dane było mi spełnić zachcianki ;)
4. A jeśli już jesteśmy głodne w trakcie porodu, co jemy?
- po podaniu oksytocyny, dopóki skurcze były znośne, jadłam biszkopty, bo zgłodniałam:)
- kiedy mi położna kazała zjeść coś czekoladowego - miałam ochotę w nią czymś rzucić. Ale na porodówkę trafiłam wyjątkowo głodna i zanim trafiłam na swoją salę - zjadłam talerz kanapek (między skurczami nawet czułam ich smak!), siły od razu wróciły:)
- może ze 2 landrynki wszamałam
5. W szpitalu może obowiązywać zakaz jedzenia i picia
- poród trwał ok 16 godzin, przez pierwsze 3 popijałam wodę, potem ZAKAZ
- rodziłam 22 godziny pod czas których miałam zakaz jedzenia i picia. masakra!!! o tym piciu myślałam częściej niż o bólu!
6. Choć szpitalne zasady są bardzo różne:
- przez cały czas mogłam tylko wodę, nic poza tym, a jeść dostałam dopiero wieczorem po porodzie, i to kleik.
- ja mogłam jeść posiłki, nawet kawę do woli, ale jakoś nie myslałam o tym wcale, szpital zapewniał mi ciepłe posiłki i tosty z masłem. Piłam strasznie dużo.
- Na porodówce gdy krzyczałam, że pić mi się chce, to położna jedynie mi zwilżała usta wacikiem nasączonym wodą, a usta miałam spierzchnięte i suche. Ani nie jadłam, ani nie piłam.
7. Nie każdy pamięta, by jeszcze w domu, przed przyjazdem do szpitala, zjeść kolację
- w szpitalu byłam o 4, przed wyjściem zjadłam tylko jogurt
- wiedziałam, że powinnam się porządnie najeść wcześniej, wypiłam też w domu mocną sypaną kawę, żeby mieć siłę.
8. Nawet gdy nie chce się jeść, a poród się wydłuża, jemy z rozsądku:
- Mój poród trwał ponad 24 godziny i jadłam normalnie. W sumie pod koniec już nie badzo chciało mi się jeść, ale wiedziałam, że to może jeszcze potrwać, więc wcisnęłam w siebie zupę pomidorową, potem przegryzałam suszonymi owocami, żeby mieć siłę na poród party, a w czasie parcia to tylko piłam wodę, i to sporo.
9. Cóż, organizm czasami nie akceptuje jedzenia podczas porodu:
- dość szybko zaczęłam żałować, że jadłam cokolwiek - bardzo wymiotowałam.
10. Ale już po porodzie głód jest olbrzymi i wszystko smakuje wyśmienicie:
- podczas porodu głodu nie czułam, ale po, jak już leżałam w nocy w łóżku, to zrobiłam się bardzo głodna, a wszyscy spali i nikt nie przyszedł, aż do rana. A śniadanie, choć szpitalne, było przepyszne
- zaczęło się o 20... skończyło o 8 rano i ani przez moment nie pomyślałam o jedzeniu... za to jak podali szpitalny obiadek o 13...wsunęłam w 5 sekund:)
- nie zapomnę smaku kanapki, którą zjadłam po porodzie:)
Historia mamy
W moim przypadku było to tak:
W trakcie porodu nie dostałam nic jeść i nie wolno mi też było pić tyle, ile potrzebowałam - mogłam tylko zwilżyć usta. Dzieje się tak, jak tłumaczyła położna, z wielu powodów. Główne to ryzyko zachłystnięcia, wymiotów, a także cesarskiego cięcia. Ja rodziłam łącznie z bólami 3 dni... ciężko było, ale WARTO!
W drugiej dobie dano mi zjeść zupę i przeniesiono na patologię, bo skurcze owszem miałam , ale rozwarcie nie postępowało. Po zupie już nic oprócz wody nie dostałam, następnego dnia mogłam już tylko zwilżyć usta w trakcie bóli i porodu.
Za to chwilę po urodzeniu bardzo miła położna przyniosła mi bardzo słodką herbatkę i kanapeczki z żółtym serem. To było najlepsze jedzenie, jakie wówczas dostałam:) zmęczona i wykończona podziękowałabym wtedy nawet za suchy chleb. :) Mimo to myślę, że warto stosować się do zaleceń lekarzy i połóżnych, nie podjadać ukradkiem, bo nigdy nie wiadomo, jakie to może przynieść konsekwencje. Jak myślicie?
Trzymam kciuki za przyszłe mamy i życzę powodzenia!!!!!
Link do źródła:
http://www.facebook.com/photo.php?fbid=474584956626&set=a.400292956626.183594.110768701626
Komentarz eksperta
Informacje o artykule:
Autor:
-
- Data utworzenia: 2010-12-21 g 10:11
- Liczba wyświetleń: 1031
-
Edytuj artykuł
Zobacz historię -
- Wyróżniona edycja Ostatnia edycja
- Izabelka 2010.12.21 g 16:04
- bezradnamamaania 2010.12.21 g 10:11









© Mamopedia.pl 2010













Magdalena Witkiewicz
położna, doradca laktacyjny. Pracuje w szpitalu św. Zofii w Warszawie, a także prowadzi własną szkołę rodzenia, przyjmuje porody domowe, zajmuje się opieką okołoporodową. Chętnie...
Poród trwa czasem wiele godzin. Czy w trakcie porodu można jeść?
W różnych szpitalach są różne rygory dotyczące przyjmowania pokarmów w trakcie porodu. Większość placówek nie zezwala na to na wypadek konieczności znieczulania kobiety do cięcia cesarskiego czy wyłyżeczkowania. Istnieje wówczas ryzyko zachłyśnięcia treścią żołądkową. Niektórzy pozwalają na picie w trakcie porodu. Poród lepiej przebiega w organizmie odżywionym i nawodnionym, dlatego warto zjeść coś lekkostrawnego przed wyjazdem do szpitala (większość porodów zaczyna się w domu). W porodzie zdarzają się wymioty, co rodzi konieczność nawadniania. W trakcie porodu najlepiej pić wodę, sok jabłkowy bądź winogronowy.
W niektórych miejscach, gdzie nie zezwala się na jedzenie, akceptowalne jest ssanie landrynek czy lizaków (trzeba zapytać o pozwolenie). Kiedy poród trwa długo, powszechną praktyką jest nawadnianie dożylne (podawanie kroplówek) dla podtrzymania sił witalnych rodzącej.
W zaawansowanym porodzie rzadko odczuwa się głód, chociaż pragnienie jest duże.