Odzwyczajanie od smoczka
Edytuj artykułPediatrzy i stomatolodzy są zgodni, że sporadyczne ssanie smoczka służące zaspokajaniu odruchu ssania nie stanowi dla malca żadnego zagrożenia. Jeśli jednak dziecko ssie smoczek zbyt długo lub używa go bardzo często, także w ciągu dnia, istnieje ryzyko pojawienia się wad zgryzu.

Wady zgryzu
"Do najczęstszych należy tzw. sklepienie gotyckie, czyli zbytnie uwypuklenie górnego łuku zębowego (maluch robi tzw. dziobek). Zazwyczaj wiąże się to ze zbytnim wysunięciem do przodu górnych jedynek i dwójek, cofnięciem dolnej szczęki, powstaniem szpary między zębami dolnymi i górnymi (może to nawet utrudniać gryzienie)".
Niechęć do mówienia
"Także psychologowie sygnalizują niekorzystny wpływ częstego używania smoczka. Maluch, który ma cały czas smoczek w buzi, później i mniej chętnie mówi, ma mniejszą ochotę na porozumiewanie się z otoczeniem. Aby uniknąć kłopotów, warto wybrać dobry moment na odzwyczajenie pociechy od smoczka".
Z badań i obserwacji wynika, że najlepiej odzwyczajać malca w wieku:
- 5-6 miesięcy: w tym wieku dziecko dynamicznie się rozwija, ma nowe osiągnięcia,
- 1,5-2 lata: dziecko potrafi lepiej radzić sobie z emocjami, czasami samodzielnie wyrzuca smoczek, manifestując swoją „dorosłość”.
Gdy decydujesz się na odzwyczajenie dziecka od smoczka:
- Odwracaj uwagę dziecka od smoczka.
- Nie podawaj smoczka w ciągu dnia (najlepiej, by maluch go nie widział), zajmuj paluszki dziecka (budujcie z klocków, układajcie puzzle, rysujcie).
- Nie zabieraj maluchowi smoczka w sytuacji stresowej (w żłobku, szpitalu, przy nagłej zmianie miejsca pobytu).
- Nie odzwyczajaj dziecka jednocześnie od butelki ze smoczkiem i smoczka uspokajacza (najpierw wyeliminuj butelkę).
- Nie podawaj starszemu dziecku smoczka dla świętego spokoju, gdy nie masz dla niego czasu. Ono potrzebuje Ciebie, a nie smoczka.
Powiązane artykuły:
Komentarz eksperta
Komentarze
Zaloguj się aby skomentowaćJa miałam problem z odzywaczajeniem od smoczka. Koleżanka powiedziała, że można nadciąć smoczek i przez to dziecko jest przyszczypywane i samo wypluwa smoczek. Sama nie próbowałam, bo dosyć brutalne mi sie to wydaje... A wy jak odzwyczajacie?










© Mamopedia.pl 2010












lek. med. Agnieszka Rudzka-Kocjan
specjalista pediatra; brała udział w badaniach klinicznych, a także uczestniczyła w zagranicznych stypendiach. Obecnie pracuje w Centrum Zdrowia Dziecka. Chętnie rozwieje wątpliwości na...
Kiedy najlepiej podjąć próby odzwyczajenia dziecka od smoczka oraz od picia z butelki przez smoczek?
Naturalna potrzeba ssania jest typowa dla niemowląt. Odruch ssania rozwija się u dziecka już około 11. tygodnia życia płodowego. Odruch ten zaczyna zanikać około 8.-10. miesiąca, tak więc zdecydowanie około 1. roku życia u większości zdrowych dzieci ssanie smoczka lub picie z butelki przez smoczek ma już charakter bardziej nawykowy niż odruchowy. Uważam, że w drugim roku życia należy unikać smoczka. Ważne, by nie „przeoczyć” dobrego momentu na odstawienie malca od ssania smoczka, aby uniknąć problemów, które będą tym większe i bardziej nasilone, im poźniej zdecydujemy się na pożegnanie smoczka.
Bardzo dobrą alternatywą dla picia z butelki ze smoczkiem jest picie z bidonika z szeroką rurką. Niemowlęta nawet 8-10-miesięczne w większości przypadku szybko potrafią się tego nauczyć. Unikamy również karmienia (np. kaszką) z butelki, taki posiłek także warto jak najwcześniej podawać maluchowi łyżeczką.
Warto wiedzieć, że długie ssanie smoczka wyrabia nieprawidłowy nawyk wysuwania do przodu szczęki górnej, co jest czynnikiem ryzyka rozwoju nie tylko wad zgryzu, ale również wad wymowy. Dzieci pijące długo z butelki są bardziej narażone na próchnicę. Stomatolodzy używają również terminu „próchnica butelkowa”. Dzieci zbyt długo karmione z butelki ze smoczkiem póżniej uczą się jedzenia stałych pokarmów.
Mój synek ma 2,5 roku i nie mogę go oduczyć ssania smoczka. Upomina się o niego, gdy idzie spać, a gdy mu nie dam, płacze. Co robić?
Z pewnością nie będzie łatwo – dziecko 2,5-letnie jest już na tyle sprytne, że wie, jak „prosić” o to, czego chce. Prawdopodobnie nie uda się bez „awantury”, trzeba uzbroić się w cierpliwość i konsekwencję. Z pewnością nie należy czekać z odstawieniem smoczka, aż maluch pójdzie do przedszkola. Im później, tym będzie trudniej, a już teraz, czyli w wieku 2,5 lat, jest bardzo późno na oduczanie ssania smoczka.
Pomysłów jest wiele. Są mamy, które przy dziecku stopniowo obcinają gumową koncówkę smoczka i taki „niepełny” smoczek dają maluchowi, a taki już „nie smakuje”. Można próbować tłumaczyć, że smoczki są dla maluszków. Można również „wymienić” smoczek na jakąś wymarzoną zabawkę. Można obiecać maluchowi superatrakcję, jeżeli uda się zasnąć bez smoczka. Czasem rodzice wyprawiają pożegnalne „przyjęcie” smoczkowi. Odbywa się cała ceremonia pożegnania. Dziecko ma szansę poczuć się ważne, dowartościowane i dorosłe. Warto również wykorzystać czas wakacji lub wyjazdu. Można wówczas świadomie „zapomnieć” smoczka. Gdy dziecko ma zapewnione rozrywki, ma czas zajęty zabawą, wówczas zapomina też o smoczku. Nie radzę natomiast metod typu posypywanie smoczkka pieprzem czy solą.