Karmienie a powrót do pracy
Edytuj artykułPo mniej więcej 4 miesiącach od porodu, gdy kobieta wraca do pacy, dziecko wciąż żywi się głównie mlekiem. W tym momencie największym wyzwaniem dla mamy jest pogodzenie aktywności zawodowej z zapewnieniem maluchowi najlepszych warunków do dalszego rozwoju. Zastanów się, które rozwiązanie byłoby najlepsze dla ciebie i twojego dziecka:
Rozwiązanie 1. Pracuję i karmię
Wymaga dużego wysiłku zwłaszcza w przypadku mam bardzo małych niemowląt, których dieta składa się wyłącznie z mleka. W takiej sytuacji, aby zapewnić maluchowi dostęp do mleka mamy:
- wypracuj codzienny rytm odciągania mleka z piersi i gromadzenia zapasów;
- pamiętaj, że w pracy masz prawo do przerw na karmienie:
według artykułu 187 Kodeksu pracy, pracownica karmiąca dziecko piersią ma prawo do dwóch półgodzinnych przerw w pracy wliczanych do czasu pracy. Pracownica karmiąca więcej niż jedno dziecko ma prawo do dwóch przerw, po 45 minut każda. Jeśli zechce, może połączyć dwie przerwy razem. Kobieta zatrudniona na mniej niż 4 godziny dziennie nie ma prawa do przerwy, a jeśli pracuje 6 godzin, może wykorzystać jedną przerwę na karmienie;
- wybierz to rozwiązanie, jeśli mimo wysiłku godzenie pracy i codziennego odciągania pokarmu daje ci dużą satysfakcję, a nie sprawia, że czujesz się umęczona.
- to dobre rozwiązanie dla kobiet, które mogą wrócić do pracy w niepełnym wymiarze godzin.
Rozwiązanie 2. Przechodzę na mleko modyfikowane
Naprawdę są dzieci, które przechodzą na karmienie butelką bez większego problemu. Może tak będzie również w przypadku twojego dziecka? Jeżeli uznasz, że to najlepsze rozwiązanie dla ciebie, po prostu sprawdź, czy zaakceptuje je również twoje maleństwo. Kilka rad:
- skontaktuj się pediatrą, który pomoże ci dobrać odpowiednie mleko modyfikowane;
- pierwsze próby wprowadzenia butelki z mlekiem podejmij mniej więcej na dwa tygodnie przed pójściem do pracy, by maluch miał czas na oswojenie się z nowym sposobem karmienia, zanim zaczniesz wychodzić z domu na kilka godzin;
- aby dziecku było łatwiej zaakceptować butelkę, może zacząć ją podawać inna osoba niż mama – np. tata lub osoba, która będzie się opiekowała dzieckiem podczas nieobecności mamy.
Rozwiązanie 3. Wybieram karmienie mieszane
Gdy zależy ci na bliskości, jaką dają zarówno dziecku, jak i kobiecie karmienie piersią, nie rezygnuj z niego całkowicie. Twoje dziecko na pewno przyzwyczai się do nowego rytmu karmienia, wyznaczonego przez godziny twojej nieobecności w domu. Zanim wyjdziesz do pracy lub gdy będziesz już w domu, możesz nadal karmić piersią, dając wam obojgu okazję do bliskości, jaka tworzy się podczas karmienia piersią.
Z kolei jeśli zdarzy się, że dziecko, przyzwyczajając się do karmienia butelką, całkiem odrzuci pierś, nie martw się. Karmienie piersią to tylko jeden z wielu sposobów okazywania miłości, czułości i bliskości. Właśnie przyszedł czas, aby odkryć wszystkie inne :)
Powiązane artykuły
- Tutaj podaj linki do artykułów w Mamopedii, które są powiązane z twoim tekstem
Komentarz eksperta
Informacje o artykule:
Autor:
-
- Data utworzenia: 2010-12-07 g 14:22
- Liczba wyświetleń: 766
-
Edytuj artykuł
Zobacz historię -
- Wyróżniona edycja Ostatnia edycja
- monika 2010.12.07 g 14:22










© Mamopedia.pl 2010












lek. med. Agnieszka Rudzka-Kocjan
specjalista pediatra; brała udział w badaniach klinicznych, a także uczestniczyła w zagranicznych stypendiach. Obecnie pracuje w Centrum Zdrowia Dziecka. Chętnie rozwieje wątpliwości na...
Zamierzam wrócić do pracy po urlopie macierzyńskim, mój maluch będzie miał skończone wtedy 4 miesiące. Karmię piersią, ale zastanawiam się, jaki optymalny sposób karmienia wybrać dla dziecka w takiej sytuacji? Proszę o radę.
Sposób karmienia zaledwie 4-miesięcznego niemowlaka, którego mama dotychczas karmiąca piersią wraca do pracy, należy ustalać indywidualnie. Wiele elementów ma wpływ na ewentualne decyzje. Bardzo dużo zależy tak naprawdę od motywacji i nastawienia do kwestii karmienia samej mamy, od charakteru jej pracy, długości czasu, jaki mama będzie spędzać poza domem itd.
Niewątpliwie ukończone 4 miesiące to czas, kiedy w diecie malucha zdecydowanie dominuje mleko, aczkowiek zgodnie z aktulanymi zaleceniami, od tego wieku można już powoli, stopniowo zacząć wprowadzać inne produkty do diety (np. zupki jarzynowe). Minie jednak trochę czasu, zanim porcje zupki będą pokrywały potrzeby malucha całkowicie na czas nawet dość krótkiej nieobecnosci mamy.
Można stopniowo do diety wprowadzać kaszki. I tak właśnie zalecałabym zrobić, zazwyczaj nie jest kłopotliwe. Problemem jest mleko. Najlepiej oczywiście utrzymać karmienie mlekiem mamy i jeżeli mama sobie tego życzy i charakter jej pracy na to pozwala, często jest to możliwe. Nie wolno zapomnieć, że mamom pracującym na pełnym etacie przysługują dwie półgodzinne przerwy w pracy na karmienie (lub jedna przerwa jednogodzinna), co w praktyce oznacza często możliwość skrócenia czasu pracy o godzinę. Pracodawcy należy dostarczyć zaświadczenie od pediatry potwierdzające, że matka karmi piersią. Mleko z piersi można odciągać i przechowywać w lodówce lub też mrozić. Taki układ byłby najlepszy. Należy pamiętać, że przed powrotem do pracy warto zacząc robić „zapasy mleka” i naprawdę nie jest trudne.
W sytuacji, kiedy mama nie chce lub nie może karmić piersią (np. nie ma możliwości odciągnięcia mleka), do diety należy wprowadzić mleko modyfikowane. Zgodnie z aktualnymi zaleceniami, do 6. miesiąca podaje się niemowlętom mieszanki początkowe, oznaczone numerem 1. Dobór mleka powinien być również indywidualny, po konsultacji pediatry. Na rynku jest wiele mieszanek mleka modyfikowanego dla różnych dzieci – inne podajemy dzieciom zdrowym, inne dzieciom ze skłonnością do zaparć czy obficie ulewającym.