Mamopedia.pl Mamopedia.pl
  • dołącz do społeczności mam
  • dziel się wiedzą
  • znajdź odpowiedzi na nurtujące Cię pytania
Mamopedia.pl

Doradca żywieniowy

Darzycka
Darzycka

Mariola Darzycka
jest specjalistą technologii żywności i żywienia człowieka w serwisie konsumenckim firmy...

Zapytaj naszego eksperta

Doradca żywieniowy

Pediatra

Top mamy

Mamopedia w cyfrach:

  • Mamy:

    6083
  • Pytania:

    573
  • Artykuły:

    2785
  • Osób On-line:

    39

Gdy dziecko zamyka się w sobie

Edytuj artykuł

Nie każde dziecko musi być gadułą. Jedne dzieci nie dają innym dojść do słowa i chcą być w centrum uwagi, a inne wolą raczej słuchać i obserwować. Czasami jednak zdarza się tak, że dziecko nagle zamyka się w sobie. Do niedawna rozgadane staje się cichutkie. Jakie są przyczyny tego stanu?

1. Przeżywanie domowych kłopotów

Spokojny dom to szczęśliwe dziecko. Jednak życie to nie tylko radość. Kłotnie, rozwód rodziców, choroba bliskiej osoby potrafią wywołać zmiany w zachowaniu dziecka. Czasem dzieci obwiniają siebie za ten stan. Niektóre starają się nie dokładać rodzicom kłopotów i... zamykają sie w sobie.

Jak reagować?- opowiedzmy dziecku o zmianach w naszej rodzinie, spokojnie i bez emocji. Zapewnijmy dziecko, że to kłopoty przejściowe. W przypadku rozwodu trzeba opowiedzieć dziecku, jak teraz będzie wyglądało jego życie. Gdy ktoś choruje, trzeba wyjaśnić, co dzieje się z pacjentem. Najważniejsze, aby szybko rozwiąć dziecięce przypuszczenia, że za to, co się dzieje w rodzinie, właśnie ono jest winne. Poprośmy dziecko, aby zawsze pytało nas o sprawy, ktore je martwią. Należy też poświęcić dziecku więcej uwagi. Pomimo tego, że naszą glowę zaprzątają zmartwienia, dziecko nie może życ w lęku i smutku. Znajdźmy siłę i checi, by robić z dzieckiem coś, co zawsze sprawiało mu radość.

2. Boję się tego, co nieznane

Są dzieci, które wyjątkowo źle znoszą zmiany. Nowe przedszkole, przeprowadzka, a nawet wizyta nowych znajomych rodziców działa na nie onieśmielająco. Dopóki dziecko nie oswoi się z tymi sytuacjami, największa dotąd gaduła może z niechęcią się odzywać.

jak reagować?- chwalmy dziecko jak najczęściej. Świadome swoich mocnych stron poczuje się lepiej w nowej grupie. Dobrym pomysłem jest zwrócenie się z prośba do wychowawczyni o wyróżnienie czymś dziecka w pierwszych dniach pobytu. To je ośmieli, także do wypowiadania się. Musimy też pomóc dziecku oswoić nową sytuację. Opowiadajmy dziecku, czego może się spodziewać w nowym miejscu i kogo tam spotka. Zaproponujmy, jak może się zachować, o co zapytać, jakimi słowami się zwrócić do koleżanki. Nie mówmy dziecku, że jest nieśmiałe albo że nie lubi się odzywać. To tylko pogłębi jego problemy.

3. usiłuję coś ważnego ukryć

O sekretach się nie mówi. Jednak nasze dziecko tak bardzo chce coś ukryć,że generalnie zaczeęło mniej mowić o wszystkim.

jak reagowac? - skłońmy dziecko do zwierzeń. Postarajmy się od razu nie drążyc tematu. Powiedzmy jedynie, że niepokoi nas to nagle milczenie dziecka i w każdej chwili jesteśmy gotowi wysłuchać, co je trapi. Zapewnijmy, że zrobimy wszystko, by mu pomóc. Możemy też przeprowadzić swoje śledztwo. Porozmawiajmy z wychowawczynią lub kolegą dziecka, może to naprowadzi nas na trop. Jeśli sprawa jest poważna, same musimy przerwać milczenie.

Jak zachęcic dziecko do mówienia:

1. zachęcajmy je, a nie zmuszajmy do rozmowy
2. słuchajmy dziecka z wielką uwagą
3. rozwijajmy słownictwo pociechy
4. bądzmy dowcipni, dzieci lubią się śmiac
5. odgrywajmy scenki
6. proponujmy zabawy jezykowe
7. opowiadajmy o sobie

 

Powiązane artykuły

  • Tutaj podaj linki do artykułów w Mamopedii, które są powiązane z twoim tekstem

Linki do źródeł


Źródła:

  • link
  • Chcesz wiedzieć więcej:

    Zapytaj eksperta


Komentarz eksperta

Bożena Janiszewska
Bożena Janiszewska

Bożena Janiszewska
jest psychologiem z wieloletnim doświadczeniem w pracy z dziećmi, a także wykładowcą akademickim, autorką książek dla najmłodszych, poradników dla psychologów i nauczycieli, artykułów....

Są sytuacje, w których dziecko „wycofuje się” z kontaktu z dorosłymi, zamyka się w sobie, nie mówi, nie nawiązuje kontaktu słownego. Jakie mogą być tego przyczyny i jak powinien zareagować rodzic w takiej sytuacji?

Przyczyn tego rodzaju zachowań może być kilka.

      Jeżeli dziecko rozwija się prawidłowo, jeżeli czuje się w rodzinie bezpieczne i kochane, to zazwyczaj w wieku powyżej trzech lat buzia mu się nie zamyka.  Cały czas mówi i coś opowiada; jest przy tym radosne, ożywione emocjonalnie, pełne zapału, szczególnie gdy dorosły taki kontakt podtrzymuje. Często są to własne myśli związane z aktualną sytuacją wypowiadane słowami, powiązane dość luźno ze sobą skojarzeniowo (tzw. mowa egocentryczna). Czasem dzieci zalewają nas lawiną pytań: jak, po co, dlaczego? itp.
Zdarza się, że takie dzieci czasami milkną i nie szukają kontaktu z dorosłymi. Są czasem apatyczne, nienaturalnie ciche, inne niż zazwyczaj – może to być wstępna faza choroby, oczywiście sprawdzamy to.

     Innym powodem jest „wejście” dziecka w zabawę. Staje się tak zafascynowane czynnościami zabawowymi, ma tak skupioną uwagę na zabawie, że nie docierają do niego nasze słowa, wołanie, komentarze itp. Dzieci „głuchną”! Czasami poruszają ustami, czasem coś do siebie szepczą – przenoszą się w świat wyobraźni. Najlepiej w takich sytuacjach zostawić je w spokoju (nie głaskać, nie przytulać, nie całować, gdy mamy na to ochotę itp.), pozwolić na przebywanie w Nibylandii, pozwolić na grę wyobraźni. Dzieci ćwiczą przy tym koncentrację uwagi (są to jedne z najlepszych ćwiczeń).

Jeżeli nadchodzi pora posiłku, spaceru lub czegoś innego ważnego, „budzimy” dzieci, prosząc, by na nas popatrzyły. Czasem trzeba kilka razy powtórzyć polecenie, żeby nawiązać kontakt wzrokowy. Wyjaśniamy im wówczas konieczność przerwania zabawy, i to kilka razy, aby informacja dotarła do świadomości dziecka. Łagodnie, z czułością mówimy, dlaczego przerwaliśmy dziecku zabawę.

      Czasem jest tak, że dziecko obraziło się na nas – ma do tego prawo. Odchodzi od nas z pretensjami, ze złością lub ze smutkiem, chowa się w jakiś kąt albo idzie do swojego pokoju. Szanujmy uczucia dziecka i pozwólmy mu na chwilę samotności i przemyśleń. Po pewnym czasie albo samo do nas przyjdzie, albo zacznie się bawić i w zabawie odreaguje silne emocje.

Gdy samotność dziecka przedłuża się, warto zainteresować się, co się z nim dzieje. Każda taka sytuacja powinna się kończyć po pewnym czasie przytuleniem dziecka, okazaniem zrozumienia (wiem, że było Ci przykro lub że byłeś na mnie zły, ale nie można było na coś (wracamy do problemu) pozwolić. Ciągle kocham cię i jesteś moją najbardziej kochaną córeczką (synkiem) na świecie! Czułość i cierpliwość łagodzą dziecku gorzką prawdę, że nie można wszystkiego mieć i wszystkiego chcieć.

      Wszystkie inne sytuacje unikania kontaktów z rodzicami lub z wychowawcami mogą być sygnałem przykrych lub traumatycznych przeżyć dziecka.

     Może być tak, że wrażliwe emocjonalnie dziecko przyprowadzone do przedszkola tak silnie przeżywa lęk wywołany nową sytuacją lub rozstaniem z rodzicami, że zamyka się w sobie, „chowa się” w sobie, nic nie mówi – jest odrętwiałe. Nie reaguje wówczas na słowa, na ciepłe gesty, a gdy wreszcie przyjdzie mama lub tata, to odwraca się i czasem nawet ucieka, odpycha, broni się przed przytuleniem. Jest to jeden z przejawów choroby sierocej: nie chcę się do ciebie przytulić, by znów nie cierpieć, gdy mnie „porzucisz”!.

     Tak wrażliwe dzieci należy dłużej adoptować do przedszkola lub innych warunków, krócej zostawiać same, dać dziecku jego ulubiona przytulankę, swoją fotografię, „coś” domowego i nauczyć orientacji w czasie (kolejność posiłków, wskazówki zegara itp.), aby mogło czekać i mieć nadzieję, że na pewno przyjdziemy (warto skorzystać z różnego rodzaju bajek terapeutycznych).

     Czasem bywa tak, że rodzice rozeszli się, a dziecko bardzo silnie przeżywa te sytuację i dość często obwinia się o to, szczególnie, gdy słyszało, wykrzyczane w gniewie „jesteś niegrzeczny!”.W wielu wypadkach jest tu potrzebna terapia dziecka, a nawet całej rodziny.

     Innym powodem zamykania się dziecka jest zmuszanie go do kontaktów z rodzicem, który odszedł, a którego dziecko boi się (zimny emocjonalnie ojciec lub matka; rodzic, który bił dziecko, zmuszał do różnych czynności, traktował dziecko przedmiotowo, straszył itp.). Dziecko przestaje nawiązywać kontakt z „niekochanym” rodzicem, ale także wycofuje się z kontaktów z drugim z rodziców („nie chce mnie, pewnie chce mnieoddać”). dziecko nie potrafi jeszcze zrozumieć, że konieczność kontaktów to decyzja sądu rodzinnego.

    Rzadko, ale czasem zdarza się, że dziecko doznało przemocy od dorosłej osoby, wini siebie, zamyka się w sobie i nikomu z bliskich nie powie, co się stało. Jeżeli nasuną się takie podejrzenia, to warto zgłosić się do specjalistów.

    Ważne: każda przedłużająca się sytuacja wycofywania się dziecka z kontaktów z rodzicami może być sygnałem, że dzieje się coś niedobrego – konieczny jest kontakt ze specjalistą: psychologiem, psychiatrą dziecięcym lub pedagogiem z odpowiednią specjalizacją i doświadczeniem.

Informacje o artykule:

  • Autor:

  • Markietanka
    Markietanka          
  • Data utworzenia: 2011-03-16 g 12:19
  • Liczba wyświetleń: 656