Z maluchami pod namiot
Edytuj artykułCzy warto pojechać z dziećmi pod namiot?
Oczywiście, jeśli i my jesteśmy gotowi stawić czoła nowemu wyzwaniu! Dzieci będą zachwycone wszystkim, tym, że się śpi w namiocie, w śpiworze, że cały czas jest na powietrzu, że dostanie swoją latarkę. Dziecko z pewnością zdobędzie nową wiedzę, moja nauczyła się nowych słów - komary, robale itp. Będzie pytało o wszystko, a to zobaczy wiewiórkę, a to mrowisko, można rozbudzić ciekawość świata. Dodatkowo zahartujemy maluszka - duża dawka zdrowego powietrza. Uwierzcie - nie będzie problemów z zasypianiem, dziecko samo się sobą zajmie - tyle ciekawych rzeczy dookoła.
Jaki wiek powinno mieć dziecko?
To zależy od dziecka i warunków. Można jechać jak ja - w dzicz, można jechać na pole namiotowe z prądem, prysznicami i toaletą. Ja poczekałam aż dzieci urosną do 4 i 2 lat, żeby młodsze nie raczkowało po igliwiu i piachu; mój brat nie chodził, jak go moi rodzice pierwszy raz zabrali ze sobą, i wszystko poszło super. My zamiast prysznica myliśmy się w jeziorze, gotowaliśmy na palniku, zęby szorowaliśmy nad dziurą - dzieciom się strasznie podobało, toaleta- zielona budka, jak to na biwakach, dało się przeżyć.
Gdzie jechać?
Na pierwszy raz może w jakieś znane albo przynajmniej sprawdzone miejsce? Należy pamiętać, że może nam zabraknąć wody, mydła czy - o zgrozo- pampersów - dobrze by było mieć niedaleko sklep. Superrozwiązanie to las plus jeziorko. My mieliśmy niedaleko i dzieci korzystały z kąpieli non stop w te upały. Jeżeli nie znamy miejsca, dobrze by było pojechać na rekonesans, chyba, że lubimy niespodzianki!
Co zabrać? Lista rzeczy:
- Namiot, materac dmuchany, karimaty, śpiwory, poduszki i przytulanki dzieci do spania
- Jakiś koc żeby dziecko miało gdzie się bawić
- Latarki, albo lampki na baterie; aparat, baterie, ładowarka, pendrive, dokumenty, książeczki zdrowia, legitymacja ubezpieczeniowa na wszelki wypadek
- Mała łopata żeby okopać namiot w razie deszczu
- Linki na ubrania i klamerki
- Coś na komary (w aptece można dostać psikacze na komary i kleszcze); polecam spirale do zapalania
- Apteczka, coś na gorączkę, do opalania z dużym faktorem itp.
- Ubrania na ciepłą i zimną pogodę (nakrycia głowy!!!); coś do spania- dresik cienki na przykład; jak był upał dzieci na majtkach spały
- Nieprzemakalne kurtki na deszcz i kalosze, można parasol
- Ręczniki, przybory toaletowe (wszystko do mycia, papier toaletowy, ręczniki papierowe, chusteczki nawilżające, nocnik, jeśli dziecko używa),
- Stroje kąpielowe, klapki, zabawki do wody, koło ratunkowe czy rękawki, polecam kamizelki dmuchane-rewelacja!!! Można wziąć mały basenik, żeby w upały nie siedzieć nad jeziorem, tylko w lesie, w cieniu rozłożyć go maluchom, ile radochy
- Zabawki aby się nie nudzić w czasie deszczu (trochę ulubionych, książeczki, można coś nowego kupić na wyjazd)
- Piłka, badminton, dysk do rzucania
- Kredki i zeszyt (bardzo się przydał), jakaś gra planszowa, Piotruś
- I wyposażenie kuchni: dla każdego zestaw do jedzenia, można wziąć ulubione kubeczki, miski, deska do krojenia, noże, jeśli będziemy gotować to garnki, patelnie, olej, przyprawy, no i jedzenie; oczywiście butlę z gazem, zapas zapałek, dużo wody butelkowej
- Do zmywania naczyń: płyn, gąbka, ścierka, miska, tacka, żeby obciekało
- Kwestię lodówki mieliśmy rozwiązaną w ten sposób, że drewniane pojemniki z pokrywami były zakopane w ziemi, wszystko ładnie chłodne było
- Jadalnię i kuchnię mieliśmy pod zwykłym takim białym ogrodowym namiotem, ma on ścianki, które chroniły przed deszczem; mieliśmy plastikowy stół i krzesła, lampion na noc z wkładami
- Przydała się półka plastikowa rozkładana, taka często używana w łazienkach
ZABAWY
Wszystko zależy od wieku dziecka. Moje pomysły:
*w chowanego
*w berka
*”Stary niedźwiedź mocno śpi”
*Ciuciubabka
*rzucanie szyszek do kubła
*rysowanie patykami po piasku
*wyprawy na jagody, na poziomki (dają dziecku niesamowitą satysfakcję kiedy znajdzie owoce leśne, odpowiednie przygotowania podsycają podekscytowanie- opowiadania gdzie będziemy szukać, jak zrywać, wybór kubeczków)
*podchody (czterolatek już się świetnie bawi)
*zabawy z piłką, rzucanie dyskiem
*badminton
*gry w karty
*nad jeziorem- budowanie zamków, garaży, tuneli, basenów, kanałów i czego nam nie przyjdzie do głowy; przydadzą się żołnierzyki, małe figurki z jajek z niespodzianką, patyczki, szyszki, kamyki; puszczanie kaczek na wodę;
*opowieści o rodzajach drzew-zbieranie liści, o zwierzątkach zamieszkujących las; trzeba się przygotować na serię pytań
*starszakowi można dać aparat, żeby sfotografował najciekawsze rzeczy w lesie
Drogie mamusie
Nie bójcie się jechać z dziećmi pod namiot, jest to niesamowita zabawa i okazja, żeby spędzić inaczej czas z dziećmi, taka wyprawa daje okazje dzieciom do poznania świata w niepowtarzalny sposób, dziecko zetknie się z naturą, zadziwi go cisza wieczorem, dźwięk świerszczy, ganiające się wiewiórki na drzewach; a wy będziecie miały okazje opowiedzieć maluszkom o tych cudach natury. Byłam dumna że mogłam tyle nauczyć moich dzieci, odpoczęliśmy w niesamowity sposób, taki inny…i co najważniejsze miałam dla nich czas i cieszyłam się gdy padał deszcz i dzieci nie wołały mama włącz bajkę, tylko mamusiu porysujemy, pogramy w Pamięć? Za rok pojedziemy na dwa tygodnie, jeśli pogoda znowu nam tak długo dopisze.
Izabelka
Powiązane artykuły
- Tutaj podaj linki do artykułów w Mamopedii, które są powiązane z twoim tekstem










© Mamopedia.pl 2010














Komentarze
Zaloguj się aby skomentowaćJeżeli chodzi o drzemkę, to się zgadzam, nie miałam tego problemu, ponieważ moja mała nie śpi już; ale można na przykład wyciągnąć materac i dziecko się zdrzemie pod chmurką; co do deszczowej pogody, to my mieliśmy takie ogrodowe namioty-jak widać na zdjęciu, tam siedzieliśmy jak padało; wszystkie zabawki były przeniesione i problem z głowy; ale wszystko jest kwestią podejścia i chęci oczywiście
Myślę ,że dla małego dziecka to niezbyt dobry pomysł.po pierwsze spanie ,takie dziecko potrzebuje drzemki a w namiocie jest gorąco i niezbyt wygodnie,po drugie w czasie deszczu kłopotliwe staje ię trzymanie w namiocie uciekajacego i ciekawskiego szkraba.Do tego wszystkiego należy brać po uwagę komary i inne niedogodności jak brak bierzącej wody.Osobiście nie wybrałabym się z małym dzieckiem pod namiot.
Powiem szczerze, że chyba bałabym się zaryzykować i jechać z małym dzieckiem (mam tu na myśli takie 2-3 letnie) pod namiot. Dla mnie to super pomysł ale już dla trochę większej pociechy.
Taki wyjazd to naprawdę super przygoda i przeżycie dla dziecka!