Nauka chodzenia
Edytuj artykułDziecko samo dąży do zdobywania nowych umiejętności, również umiejętności chodzenia. Robi to w swoim tempie i nie trzeba go do tego specjalnie zachęcać.
Jak postępować z maluchem, który uczy się chodzić:
- Zadbaj o bezpieczne otoczenie i pozwól dziecku na swobodne poruszanie się, mając na uwadze jego bezpieczeństwo; przyjazne dziecku otoczenie to nie tylko bezpieczeństwo, ale i komfort.
- Początkowo, kiedy chodzący maluch szeroko rozstawia nogi, chodząc jak kaczka, z niepokojem będziesz obserwować jego wyczyny. Pozwól mu jednak eksperymentować, próbować, uczyć się, nie przeszkadzaj dziecku w odkrywaniu świata!
- Pozwól na upadek - to dzięki niemu dziecko uczy się przybierać prawidłową pozycję podczas lądowania, chronić się przed spotkaniem z ziemią całym ciałem i rączkami, odpowiednio chronić główkę. Oczywiście musimy zadbać o bezpieczeństwo dziecka, ale nie przesadzajmy.
- Nie wsadzaj dziecka do chodzika – chodzik może kształtować nieprawidłowe wzorce ruchu i postawy; dziecko, które bezpiecznie w nim spaceruje może mieć później kłopoty z prawidłową oceną odległości, podłoża i swojego bezpieczeństwa; w chodzikach nadmiernie obciążona jest miednica, nieprawidłowo obciążany jest też układ mięśniowy i kostny.
- Nie prowadź zbyt wcześnie malucha za rączki - tobie może się wydawać, że dziecko prawie chodzi, tymczasem ono może nie być do tego gotowe - zarówno motorycznie (aparat kostno-stawowy), jak i mentalnie.
- Ciesz się z każdego sukcesu małego odkrywcy, zachęcaj go uśmiechem, nagradzaj brawami i z czułością masuj obolałe od spotkania z ziemią miejsca.
- Kup dobre buty. Powinny one wspierać i kształtować naturalne funkcje biomechaniczne stopy dziecka, współpracować z nią. Obuwie powinno być nowe (nie zniekształcone obcą stopą).
- Nie denerwuj się, jeśli początkowo malec będzie krzywo stawiać nóżki. „Koślawy” chód i pałąkowate nogi to zazwyczaj etap przejściowy (częściej pojawia się na przykład u dzieci pulchnych). Nie wymaga to interwencji lekarza – wystarczy dbać o to, by dieta malca była bogata w wapń.
- Podczas prób chodzenia podsuń dziecku wózek, rowerek, jeździk lub inną zabawkę do pchania. Drepcząc przy nich, nabierze większej pewności siebie.










© Mamopedia.pl 2010












lek. med. Agnieszka Rudzka-Kocjan
specjalista pediatra; brała udział w badaniach klinicznych, a także uczestniczyła w zagranicznych stypendiach. Obecnie pracuje w Centrum Zdrowia Dziecka. Chętnie rozwieje wątpliwości na...
Czy pomagać dziecku w nauce chodzenia, np. przez prowadzanie za rączki?
Rodzice zazwyczaj nie mogą się doczekać, kiedy maluch zacznie chodzić. Gdy tylko dziecko samodzielnie stoi, a potem próbuje się przemieszczać, chwytając się mebli, nierzadko kupują chodziki lub prowadzają malucha za ręce, mając wrażenie, że tym sposobem przyspieszą samodzielne spacery. Nie jest to jednak potrzebne ani właściwe.
Nauka chodzenia to proces, który trwa bardzo długo i składa się z wielu etapów. Nie powinno się niczego przyspieszać - dziecko samo będzie wiedziało, kiedy jest gotowe, by samodzielnie postawić pierwsze kroki. Nadmierna stymulacja zaburza proces samodzielnej nauki.
Czasami rodzice próbują prowadzić dziecko za rączki, gdyż obawiają się upadków. Faktem jest, że gdy dziecko zaczyna się przemieszczać, należy odpowiednio przygotować mieszkanie. Upadki jednak są potrzebne, gdyż dzięki nim maluch uczy się przybierać prawidłową pozycję oraz chronić odpowiednio główkę. Dziecko uczące się chodzić musi mieć możliwość trenowania i wypracowania koordynacji bardzo wielu różnych mięśni, między innymi sprawnych mięśni rąk. Niezbędne jest prawidłowe działanie zmysłu równowagi. Prowadzanie za rączki utrudnia kształtowanie mechanizmu chodzenia. Jeżeli jednak dziecko domaga się prowadzenia za rączki, to okresowo można maluszka prowadzić, ale zawsze tak, aby rączki dziecka były wyciągnięte do przodu, nie do góry, i najlepiej za jedną rączkę. Nie wolno jednak zapomnieć, że najlepiej zostawić wszystko własnemu biegowi.