Lęki dziecięce
Edytuj artykułLęk to nie problem dotyczący jedynie wybranej grupy osób. Dotyka nas wszystkich. Mając świadomość, jak ciężko sobie z nim radzić nam dorosłym, warto się zastanowić, jak ciężkie jest to dla dzieci. Nie uda nam się stworzyć dziecku środowiska, w którym nigdy nie musiałoby się niczego bać. Możemy jednak starać się tak je wychowywać, by umiało sobie ze swymi lękami poradzić.
Kluczem do zrozumienia wielu bardzo różnorodnych zaburzeń u dzieci jest lęk. Lęk jest emocją powszechnie znaną i często doznawaną. Pojęcie to używane jest jednak używane zamiennie ze słowem strach. Warto zatem sprecyzować oba terminy. Strach jest emocją wrodzoną i zasadniczo towarzyszy ludziom przez całe życie. Jego natężenie zmienia się w zależności od siły, rodzaju i znaczenie bodźca, który go wywołuje. Strach aktywizuje się na skutek działania bodźca zewnętrznego lub bólu. Pełni funkcję ważnego sygnału ostrzegawczego, mobilizuje do ucieczki lub ataku w sytuacji zagrożenia. Zawsze jest wywołany zagrażającym czynnikiem.
Lęk dziecięcy może mieć źródło w niezaspokojonych potrzebach. Brak poczucia bezpieczeństwa, miłości, bliskości może wywoływać bardzo silne emocje, w tym lęk, i powodować zachowania mające na celu zmniejszenie odczuwanego niepokoju, np. poprzez nieprzerwany kontakt z matką, uniemożliwiający w skrajnej postaci prawidłowe funkcjonowanie. Lęk przybiera wymiary patologiczne, gdy stale dominuje w zachowaniu dziecka i prowadzi do powstania szeregu zaburzeń. Traci on wtedy swoje przystosowawcze znaczenie. Lęk staje się objawem, a reakcje dziecka stają się nieadekwatne do bodźca. Dziecko przeżywa stan stałego napięcia, zaburzenia wegetatywne przyczyniają się do złego samopoczucia. Lęk występuje w wielu sferach i może wywoływać szereg niepokojących objawów.
Poradzisz sobie!
Dziecko lękliwe to najczęściej takie, któremu brak wiary w siebie. Ma tendencję do przeceniania niebezpieczeństw i niedoceniania własnych możliwości, boi się, że sobie nie poradzi, nie podoła, nie sprosta. Naszym zadaniem jest dawać mu oparcie, okazywać, że w nie wierzymy i stawiać je w sytuacjach, w których będzie się mogło przekonać, że wiele umie i potrafi.
CZEGO NIE WOLNO ROBIĆ, GDY DZIECKO SIĘ BOI:
· wyśmiewać się z jego lęków
· zawstydzać przed innymi
· zmuszać do stawiania czoła lękotwórczej sytuacji
· niecierpliwić się
· zakładać, że boi się z własnej lub waszej winy
· uważać, że jest w tym coś złego czy nienormalnego
CO NALEŻY ROBIĆ, GDY DZIECKO SIĘ BOI:
· zrozumieć jego lęk
· pamiętać, że z tego wyrośnie
· pozwolić pewien czas unikać tej sytuacji, zanim zacznie się je oswajać małymi krokami.
Przykłady lęków, które samoistnie znikają z wiekiem:
Dwulatek - lęk przed nagłymi i głośnymi dźwiękami oraz zmianami w otoczeniu,
Trzylatek - lęk przed obcymi, czarownicami i potworami,
Czterolatek - lęk przed dzikimi zwierzętami oraz wyjściem rodziców wieczorem z domu,
Pięciolatek - lęk przed ciemnością i opuszczeniem przez mamę,
Sześciolatek - lęk przed piekłem, przed żywiołami, przed opuszczeniem oraz przed śmiercią bliskich,
Siedmiolatek - lęk przed ciemnością, wojną, przestępcami oraz lęk związany ze szkołą,
Ośmiolatek i dziewięciolatek - mniej lęków, głównie lęki związane ze szkołą.
Linki do źródeł










© Mamopedia.pl 2010












Bożena Janiszewska
jest psychologiem z wieloletnim doświadczeniem w pracy z dziećmi, a także wykładowcą akademickim, autorką książek dla najmłodszych, poradników dla psychologów i nauczycieli, artykułów....
Co robić, gdy dziecko zaczyna się bać, np. ciemności, hałasu?
Lęki dziecka mogą wynikać z nadwrażliwości zmysłowej, mogą mieć charakter rozwojowy oraz mogą być skutkiem błędów wychowawczych.
Jak więc pomóc dziecku, gdy przeżywa lęki:
a) Nie pokazujmy dziecku „na siłę”, że nie ma się czego bać (nie zamykajmy w ciemnym pokoju, nie wpychajmy broniącego się malucha do zimnej wody w morzu lub w jeziorze, nie krzyczmy itp.). Nie powtarzajmy także: nie masz się czego bać! (dziecko boi się wówczas jeszcze bardziej), nie bierzmy dziecka do swojego łóżka – utwierdzamy je w przekonaniu, że w swoim łóżeczku nie jest bezpieczne.
b) Przytulmy dziecko, mówmy do ucha pieszczotliwe słowa, pogłaszczmy po główce – dziecko wtulone w nas ma się czuć bezpieczne (gdy budzi się z krzykiem, także przytulamy i wybudzamy!, nie dociekajmy treści snów, bo dziecko będzie bało się ponownie zasnąć, ale po chwili połóżmy je i posiedźmy przy nim, czekajmy, aż zaśnie).
c) Oswajajmy dziecko z lękiem - np. palą się wszystkie światła w sypialni dziecka, my siedzimy przy nim i czekamy, aż uśnie (przez kilka dni); stopniowo zmniejszamy nasilenie światła – pali się jedna żarówka, potem nocna lampka, następnie np. światło w akwarium itp., a my na początku siedzimy, potem musimy wyjść np. do kuchni na chwilę, potem na dłużej itd. Niezwykle pomocne są tu wszystkie ukochane przytulanki.
d) Dzieciom starszym ograniczamy oglądanie TV, agresywne i „straszne” gry komputerowe, także dajemy im przytulanki; możemy wspólnie wymyślać różne zaklęcia przeciw duchom, potworom i innym strachom – pomaga, latarka pod poduszką także się czasem przydaje (na wszelki wypadek).
Błędem wychowawczym jest częste straszenie dzieci: zabierze cię dziad, diabeł, oddam cię, bo jesteś niegrzeczny itp. – dziecko zaczyna stale się bać lub... przestaje nam wierzyć.
Bywa także, że czasem dzieci starsze straszą te młodsze („dla zabawy”).
Nie twórzmy u dzieci lęków!