Wychowanie jedynaka
Edytuj artykułModel rodziny 2 plus 1 jest w Polsce coraz częściej spotykany. Rodzice decydują się na jedno dziecko, bo brak im czasu lub środków na utrzymanie większej ilości dzieci. Zgodnie ze stereotypowym myśleniem jedynak jest samolubem, dlatego wielu rodziców chce uniknąć błędów wychowawczych. Tymczasem tak samo jak i jedynak samolubne może być dziecko posiadające rodzeństwo. Bycie jedynym dzieckiem nie musi być trudne. To, jakim w przyszłości będzie człowiekiem, w większym stopniu zależy od genów i sposobu wychowania niż od posiadania rodzeństwa lub nie.
Jedynak żyje w dużym obciążeniu. To, że na nim jednym koncentruje się cała uwaga rodziców, nie ułatwia mu życia. Każde dziecko potrzebuje pewnej swobody w rozwoju, trochę emocjonalnego luzu, żeby mogło czuć się wolne i być sobą. Z jedynaka mama i tata wręcz nie spuszczają oka, drżą o niego, chuchają i dmuchają. Oceniają swojego pupila niemal bez przerwy, zachwycają się nim, chwalą, ingerują w każdą sferę jego życia. Ta stała kontrola jest bardzo stresująca. Z emocjonalnego punktu widzenia może to być dla dziecka bardzo trudne. Czuje się ono pod ciągłym „obstrzałem". Jest odpowiedzialne za dobre samopoczucie mamy i taty jako rodziców. Żyje pod presją ich oczekiwań, bo wymagania stawiane jedynakowi są większe. Koncentrują się na nim wszystkie nadzieje, ambicje i aspiracje rodziców.
Rodzice, czy to jedynaków czy kilkorga dzieci pragną dla nich jak najlepiej. Zasypują je zatem nowymi zabawkami i spełniają każde życzenie i zachciankę. Popełniają tym samym ogromny błąd, bowiem dziecko powinno wiedzieć, że nie zawsze można mieć to, czego się chce. Tak jest w dorosłym życiu, do czego maluch powinien zostać przygotowany. Nie zgadzaj się na złe zachowanie, tylko dlatego, że gdy mówisz „nie”, malec robi nieszczęśliwą minę. Nie poświęcaj mu całej swej uwagi. Ucz, że inni ludzie także potrzebują przestrzeni. Uważaj jednak, by nie wpaść w pułapkę: niektórzy tak bardzo się obawiają, że ich dziecko potwierdzi stereotypy o jedynakach, że przesadzają w drugą stronę.
Niezwykle istotne jest to, aby umożliwiać jedynakom jak najczęstszą możliwość kontaktu z innymi dziećmi, najlepiej zbliżonymi wiekowo. Dobrze jest posłać je do przedszkola, złagodzi to stres związany z późniejszym pójściem do szkoły. Kolegów z przedszkola czy sąsiadów w podobnym wieku zapraszaj nie tylko od święta, ale także na co dzień. Dzięki wspólnym zabawom, posiłkom, wyprawom do kina malec nie tylko nie będzie samotny, ale nauczy się kłócić, godzić, wyznaczać własne granice i szanować cudze, ustępować, zawierać kompromisy.
Jedynacy często mają poczucie, jakby nigdy nie byli dziećmi. Przebywają głównie w towarzystwie dorosłych, co sprawia, że poddawani są silniejszemu oddziaływaniu swoich rodziców. Maluch, który przebywa głównie wśród dorosłych, przejmuje ich sposób mówienia i zachowania, może więc wydawać się starszy niż w rzeczywistości. To z kolei sprawia, że wymagania rodziców rosną. Rodzice zauważają, że ich dziecko zachowuje się, jakby było starsze, że mogą na nim polegać. A im lepiej sobie z tym radzi, tym większe wymagania stawiają przed nim. Tu rodzi się jeden z grzechów wielu rodziców: obciążanie jedynaka swoimi problemami. Niewybaczalne! Bo dzieci mają swój świat – naiwny, beztroski świat dzieciństwa! Świat, w którym najlepiej czują się będąc wśród innych sobie podobnych – wśród dzieci, a najlepiej rówieśników.
Wielu rodziców jedynaków jest nadopiekuńczych. Tymczasem częste wypowiadanie przez nas słów: „uważaj” nie wzmacnia poczucia pewności siebie. Wręcz przeciwnie, dziecko utwierdza się w przekonaniu, że nie jest zbyt sprawny, by wykonać to, co jego rówieśnicy już dawno potrafią zrobić. Nie hamuj jego rozwoju przez nadopiekuńczość i pozwól dziecku na rozwijanie swoich ruchowych umiejętności, choć oczywiście w granicach rozsądku. Czasem (jeśli nic poważnego dziecku nie grozi)… włóż ręce do kieszeni, żeby się powstrzymać przed łapaniem go za szelki. Asekurujmy, choć na taką odległość, by dziecko mogło spróbować wykonać coś samodzielnie.
Pozwól swojemu dziecku podejmować decyzje i popełniać błędy.
Nie wierz obiegowym opiniom i chwal swojego jedynaka. Mów mu, jaki jest świetny, a przy okazji podkreślaj, że dla każdego taty i każdej mamy jego dziecko jest wspaniałe. Maluch, który nie jest chwalony, nie będzie umiał w przyszłości zbudować związku, gdyż nie będzie miał zaufania do siebie. Ufaj sobie – nie bój się swoich potrzeb. Jeśli chcesz mieć jedno dziecko – nie ma w tym nic złego. Nie musisz mieć poczucia winy ani wobec swojej pociechy, ani wobec innych. Nikogo (zwłaszcza dziecka) tym nie krzywdzisz. Nie oceniaj swojego malucha przez pryzmat jedynactwa. Twój malec jest indywidualnością, nie ma drugiego takiego dziecka na świecie. Fakt, że nie ma rodzeństwa, jest jednym z wielu, które wpływają na jego charakter, i to bynajmniej nie decydującym.
Życie bez rodzeństwa ma jednak niewątpliwie wiele zalet. Rodzice mają dla swojego jedynego dziecka dużo czasu. Nie jest porównywany z rodzeństwem, co w przyszłości może sprawić, że będzie miał wysoką samoocenę. Dysponuje całą miłością rodziców, którą nie musi dzielić się z nikim. Obca jest mu również zazdrość o brata czy siostrę. Istnieje stereotyp, że jedynak jest rozpieszczony, jednak na ogół jest on dojrzalszy od rówieśników, ponieważ większość czasu spędza z dorosłymi. Szybciej przyswaja dorosłe zachowania i uczy się prosperowania w poważnym życiu. Wszystko co dostaje od rodziców jest tylko dla niego, nie musi się z nikim dzielić.
Wychowywanie jedynaka wymaga od rodziców miłości odznaczającej się szczególną mądrością i roztropnością.
Nie oczekuj od dziecka doskonałości. Przyznaj mu prawo do popełniania błędów, pogódź się z tym, że czasem cię rozczaruje. Ono nie musi spełniać twoich marzeń. Każde dziecko jest wyjątkowe dla swoich rodziców. I nie powinno to być bardziej właściwe jedynakom. Mimo to jedynak wymaga innej strategii wychowawczej – trzeba mu pozwolić być po prostu dzieckiem.
Źródła:
- http://babyonline.pl/maluch_wychowanie_artykul,5787.html
http://babyonline.pl/maluch_rodzenstwo_artykul,1737.html
Informacje o artykule:
Autor:
-
- Data utworzenia: 2011-03-18 g 17:41
- Liczba wyświetleń: 596
-
Edytuj artykuł
Zobacz historię










© Mamopedia.pl 2010














Komentarze
Zaloguj się aby skomentować