Krew pępowinowa
Edytuj artykułPrawdopodobnie nie ma rodzica, dla którego „krew pępowinowa” i „komórki macierzyste" byłyby obcymi hasłami. Zapewne też każdy, kto przygotowywał się do powitania swego dziecka na świecie, choć przez chwilę zastanawiał się, czy nie wykupić dla swego potomka „biologicznej polisy na życie”- tak bowiem pobranie i zdeponowanie krwi pępowinowej reklamują prywatne banki komórek macierzystych. Co jest faktem, a co mitem w całej sprawie?
Co to jest krew pępowinowa?
Krew pępowinowa, nazywana też krwią łożyskową, to nic innego jak krew, która krąży w układzie krwionośnym płodu. Do niedawna utylizowana razem z łożyskiem jako biologiczny odpad, dziś traktowana jak coś niezwykle cennego. Dzieje się tak ze względu na fakt, że jest ona źródłem komórek macierzystych- pierwotnych, nie wyspecjalizowanych komórek układu krwiotwórczego.
Co to są komórki macierzyste?
To komórki, które posiadają zdolność do odnawiania się i różnicowania.
Z czego wynika zainteresowanie medycyny komórkami macierzystymi?
Właśnie z tej ich niezwykłej zdolności do samoodnowy. Przez wiele lat wydawało się, że mogą one dać początek tylko tym komórkom i tylko tym tkankom, w których się znajdują. Stosunkowo niedawno odkryto, że komórki macierzyste mogą się rozwinąć także w inne komórki. To właśnie sprawia, że niektórzy naukowcy łączą z nimi wielkie nadzieje. Od kilkunastu lat na świecie trwają intensywne badania nad wykorzystaniem komórek macierzystych do leczenia m.in. białaczki. Być może uda się pokonać dzięki nim też inne nieuleczalne dotąd choroby - na przykład regenerować tkankę mięśniową (m.in. serca) czy nerwową (w chorobie Alzheimera, Parkinsona). Może uda się je wykorzystać także do leczenia rozległych oparzeń czy nawet hodować z komórek macierzystych organy do przeszczepów.
Skąd pobiera się te komórki?
Do niedawna pobierano je jedynie ze szpiku i z krwi obwodowej. W wyniku wielu badań okazało się, że bogatym ich źródłem jest także krew pępowinowa. Pobranie krwi pępowinowej do ewentualnego przeszczepu jest łatwiejsze i mniej inwazyjne niż pobranie szpiku kostnego, łatwiej też w jej przypadku dobrać dawcę i biorcę, a także mniejsze jest ryzyko odrzucenia przeszczepu. Na świecie wykonano już kilka tysięcy takich zabiegów (z tego kilka w Polsce).
Jak wygląda pobranie?
Komórki macierzyste krwi pępowinowej można pobrać tylko raz w życiu, w ciągu zaledwie kilku minut, wyłącznie podczas porodu. Podczas bezbolesnego zabiegu pobiera się resztę krwi płodu, która po porodzie pozostała w części płodowej łożyska i w sznurze pępowinowym. To zabieg bezbolesny i bezpieczny dla matki i dla dziecka. Około 100 ml krwi pobiera się strzykawką z łożyska zaraz po przecięciu pępowiny. Następnie krew przewożona jest do banku, gdzie jest zamrażana w ciekłym azocie o temperaturze prawie minus 196 stopni. Krew pępowinową zamraża się, by w razie potrzeby móc wykorzystać ją w przyszłości. W zależności od jej ewentualnego przeznaczenia zdeponować ją można - dla potrzeb własnych (bank komercyjny zawiera z rodzicami odpłatną umowę, że komórki macierzyste są wyłączną własnością dziecka), do puli ogólnodostępnej (deponowany w banku państwowym, w razie potrzeby krew ta może uratować życie innemu człowiekowi) lub by ratować życie bratu lub siostrze.
Czy nie można tej krwi bankować za darmo w ramach świadczeń NFZ?
Nie ma na to pieniędzy. W Polsce są co prawda trzy państwowe banki krwi pępowinowej, ale dostają fundusze tylko na kilkadziesiąt pobrań rocznie. No i przechowują krew nie na potrzeby konkretnego dziecka, ale dla wszystkich potrzebujących. Zasoby naszych banków państwowych nie przekraczają 300-500 próbek, podczas gdy wszystkie banki na świecie zgromadziły ich już ponad 200 tysięcy. W Polsce powstają banki prywatne, w których rodzice mogą na własny koszt zdeponować krew pępowinową swojego dziecka - tylko na jego potrzeby.
Ile kosztuje zdeponowanie krwi w banku prywatnym?
Na chwile obecną działa osiem banków komercyjnych oferujących przyszłym rodzicom możliwość zamrożenia tuż po porodzie krwi pępowinowej. Jest to jednak dość kosztowny zabieg.
Pobranie krwi - 1,5-2 tys. zł, przechowywanie - ok. 400 zł rocznie (albo 3,5-4 tys. płatne z góry za 18-letni depozyt). W sumie koszty sięgają 5-6 tys. zł. Specjaliści oceniają, że w ośmiu bankach prywatnych spoczywa już ok. 30 tys. porcji, co kosztowało polskich rodziców już kilkadziesiąt milionów złotych. Z roku na rok chętnych przybywa.
Na Zachodzie banki prywatne istnieją obok dużych banków przechowujących krew za darmo na potrzeby ogółu. Ale np. we Francji i we Włoszech bankowanie prywatne jest zakazane.
Czy warto bankować krew na potrzeby własnego dziecka?
To temat bardzo kontrowersyjny, bo w grę wchodzą tu ogromne pieniądze. Przedstawiciele banków prywatnych przekonują, że warto to robić. Innego zdania są eksperci Unii Europejskiej i Rady Europy, którzy opublikowali dokumenty dyskwalifikujące takie postępowanie jako składanie obietnic bez pokrycia. Nasza dzisiejsza wiedza nie pozwala stwierdzić, że ta krew z całą pewnością uratuje w przyszłości chore dziecko.
Temat deponowania krwi pępowinowej na własne potrzeby budzi wiele emocji i kontrowersji (o krwi deponowanej w bankach państwowych słyszy się niezmiernie rzadko), ale trudno się dziwić, skoro w grę wchodzą spore pieniądze. Jedno jest pewne- nikt nie neguje ani wartości samych komórek macierzystych, ani nadziei z nimi związanych. Podejmując decyzję o ich deponowaniu na własne potrzeby, należy jednak mieć na uwadze: po pierwsze- szansa na to, iż dziecko będzie potrzebować własnej krwi pępowinowej do przeszczepu wynosi jak 1:2700. Po drugie niewiele się mówi o tym, że liczba komórek macierzystych w jednostce krwi pępowinowej pochodzącej od noworodka jest niewystarczająca, aby można było wykonać przeszczep u osoby dorosłej- standardowo po porodzie udaje się pobrać do 100 mililitrów krwi, co jest ilością wystarczającą na przeszczep dla osoby o maksymalnej wadze 30 kg. Po trzecie, nie mówi się też, że krew pępowinowa może wyleczyć chorego na białaczkę, ale dotyczy to wyłącznie krwi pobranej od innego dziecka (w krwi pępowinowej dziecka chorego mogą znaleźć się komórki, które same mogą inicjować proces nowotworowy; Dodatkowo przeszczep pochodzący od innego dziecka, nie dość, że jest źródłem zdrowych komórek krwi, to dodatkowo wywiera efekt leczniczy; Nigdzie na świecie nie było do tej pory ani jednego przypadku białaczki wyleczonej za pomocą przeszczepienia własnej krwi pępowinowej).
Linki do źródeł
http://www.babyboom.pl/ciaza/zdrowie/banki_krwi_prawdy_i_mity.html
http://www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/1,79332,3541060.html
http://www.rodziceradza.pl/search/index/query/krew+p%C4%99powinowa











© Mamopedia.pl 2010














Komentarze
Zaloguj się aby skomentować