Mamopedia.pl Mamopedia.pl
  • dołącz do społeczności mam
  • dziel się wiedzą
  • znajdź odpowiedzi na nurtujące Cię pytania
Mamopedia.pl

Położna

Witkiewicz
Witkiewicz

Magdalena Witkiewicz
położna, doradca laktacyjny. Pracuje w szpitalu św. Zofii w Warszawie, a także prowadzi...

Zapytaj naszego eksperta

Doradca żywieniowy

Pediatra

Top mamy

Mamopedia w cyfrach:

  • Mamy:

    6061
  • Pytania:

    573
  • Artykuły:

    2784
  • Osób On-line:

    16

Dziecko i zwierzęta

Edytuj artykuł

Pomijając aspekty higieny i inne z punktu widzenia lekarzy specjalistów wydaje mi się, że posiadanie w domu zwierzaka to strzał w dziesiątkę. Przed podjęciem decyzji o posiadaniu zwierzątka należy zastanowić się wiele razy, ponieważ to duża odpowiedzialność.

Chciałam napisać o plusach wynikających z posiadania zwierzaka w domu. Dziecko uczy się odpowiedzialności za kogoś. Obserwuje nasze zachowania i uczy się, że trzeba pieska wyprowadzać, bawić się z nim, karmić, sprzątać po szczeniaku. Kotek ma kuwetę, należy ją czyścić regularnie, tak jak klatkę chomika, czy zmienianie wody rybce. Przy każdej sposobności powinniśmy dzieciom opowiadać, jaka to duża odpowiedzialność. Jeżeli dużo podróżujemy to piesek jedzie z nami i się męczy, albo zostaje u kogoś i tęskni. Tak samo kotek.

Zwierzątko uczy dzieci miłości i oddania. Dziecko obserwuje jak pies cieszy się na widok pani, tęskni i jest markotny gdy ktoś wychodzi. Widzi analogię, ono też tęskni za rodzicami gdy ich nie ma. Ucząc opieki nad zwierzątkiem uczymy dzieci delikatności i zrozumienia dla innego stworzenia. Dziecko uczy się spostrzegania potrzeb zwierzątka- jeść, pić, na dwór.

Dzieci uczą się wrażliwości na krzywdę zwierząt, są bardziej otwarte i ufne.

Chciałam jeszcze do tego dodać, że to wszystko dzieje się wtedy, gdy my je tego uczymy, opowiadamy o wszystkim. Dziecko zawsze nauczy się rzeczy, które zaobserwuje, jeśli to będzie przemoc- to będzie krzywdziło zwierzątka, potem dzieci. Uczmy pozytywnych zachowań.

Ja osobiście czekam z niecierpliwością jak moje dzieci podrosną i kupię pieska, miałam w domu rodzinnym dwa i kocham zwierzaki, tęsknię za futrzakiem, do którego można się potulić. Moje dzieci też by chciały mieć  i bardzo im brakuje pieska czy chociaż chomika. Synek męczy mnie strasznie. Jednak wstrzymuję się jeszcze, gdyż dzieci są za małe i mam dużo innych obowiązków. Piesek musi poczekać. Dzieci będą starsze i same będą wychodzić ze swoim pupilem na spacery. Teraz wizja dwulatki pod pachą i szczeniaka troszkę mnie przeraża hehe. Chyba zacznę od chomika dżungalskiego dla dzieci. Będzie komplet do rybki.

Izabelka


Źródła:

  • Nie ma
  • Chcesz wiedzieć więcej:

    Zapytaj eksperta


Komentarz eksperta

dr n. med. Iwona Jańczewska
dr n. med. Iwona Jańczewska

dr n. med. Iwona Jańczewska
specjalista pediatra, specjalista neonatolog; pracuje w Klinice Neonatologii AM w Gdańsku, a także prowadzi wykłady i zajęcia praktyczne ze studentami. Zajmuje się m.in. leczeniem noworodków...

Czy kontakt z psem albo kotem stanowi zagrożenie dla noworodka?

Jeśli tylko pies lub kot jest zdrowy i zadbany (niebezpieczne są np. młode zwierzęta cierpiące z powodu grzybicy skóry), to kontakt z nimi niczym nie grozi. Dziecko w swoim domu styka się z milionami bakterii, jego organizm uczy się je rozpoznawać i nabywa odporności. Raczkuje, wkłada rączki do buzi, oswaja się z kurzem i brudem, a tym samym rozpoznaje różne antygeny. Przesadna sterylność może w przyszłości spowodować uczulenie.
Trzeba oczywiście zachować ostrożność, nawet najbardziej łagodnego czworonoga nie należy zostawiać sam na sam z niemowlakiem.

Jeżeli chodzi o pasożyty, dopóki niemowlę jest wożone w wózku albo noszone na rękach i nie ma styczności z ziemią, nie może zjeść jaja glisty ani innych pasożytów. Gdy dziecko porusza się samodzielnie, takie zagrożenie istnieje. Jednak to nie pies i kot mieszkające w domu są największym źródłem pasożytów, a miejskie skwery i niezabezpieczone piaskownice. Niemniej gdy w domu są małe dzieci, trzeba zachować większą ostrożność. Pilnować, by po każdej zabawie ze zwierzątkiem domownicy myli ręce, a także by pies czy kot był regularnie odrobaczany.
W świadomości wielu ludzi kot jest źródłem zakażenia toksoplazmozą. Posiadanie kota nie przesądza o dużym ryzyku zachorowania na tę chorobę, jeśli tylko przestrzega się zasad higieny. Jaja pasożytów dostają się do organizmu z brudnych rąk lub skażonych ziemią pokarmów.

Informacje o artykule: