Zasypianie w łóżeczku
Edytuj artykułJak zachęcić do spania w swoim łóżeczku? Ta sprawa nurtuje niejedną z nas od pierwszych tygodni życia naszych pociech i ciągnie się nieraz – co tu ukrywać – latami, przybierając różne formy.
Małe niemowlę
Zasypia najchętniej przy karmieniu, po czym odłożone do łóżeczka, budzi się z krzykiem. Czy dzieci od urodzenia muszą się obawiać, że ktoś potraktuje ich jak Jasia i Małgosię i zostawi samego w lesie?
Rada: Nie ma jednej prostej rady do zastosowania u każdego malucha, choć zaklinaczka niemowląt Tracy Hogg powiedziałaby pewnie co innego. 2-3-miesięczny maluch jeszcze bardzo malutki i największą przyjemnością jest dla niej ssanie piersi i bezpieczne spanie przy mamie Jeżeli koniecznie chce się go oduczyć spania na rękach czy przy mamie, po nakarmieniu trzeba go odłożyć do łóżeczka i przez kilka minut nie reagować na protesty. Gdy protest będzie się nasilał, można malucha pogłaskać, ale starać się nie wyjmować z łóżeczka. Może uda się, aby zasnął w takich warunkach. Jeśli nie, można go wziąć na ręce, chwilę ponosić i ponownie odłożyć do łóżeczka.
Po kilku dniach i nocach jest szansa, że dziecko oswoi się z nowym zwyczajem. Warto też wziąć pod uwagę, że aby proces przebiegał w miarę łagodnie, musi upłynąć trochę czasu, Dobrze, aby cała rodzina była przekonana o słuszności takiego postępowania i włączyła się do działania.
Właśnie: Czy jesteś przekonana do tej metody?
Starsze niemowlę
Gdy zasypia jeszcze przy piersi, potrafi przeciągać wieczorne zasypianie w nieskończoność. Gdy w końcu zaśnie, budzi się po kilku godzinach - w środku nocy - i sprawia wrażenie wyspanego. Nie chce potem zasnąć inaczej jak w łóżku u rodziców. Co robić?
Rada: Na pewno warto dostosować się do rytmu dnia dziecka. Jeśli dziecko naturalnie chce się spać koło 19, zaplanować także w tych godzinach kąpiel i kolację, stworzyć stały, powtarzający się rytuał. To, że dzieci w tym wieku budzą się np. po 4 godzinach, jest całkiem naturalne. Można wtedy zaproponować nawet jakiś posiłek, np. sycącą kaszkę, czemu nie. Być może dziecko prześpi po niej resztę nocy.
Jeżeli chodzi o zasypianie we własnym łóżeczku, sprawa wygląda podobnie jak w radzie powyżej, choć konsekwentne zastosowanie metody wydaje się jeszcze trudniejsze w tym wieku. Ale warto próbować. Naprawdę niektórym dzieciom po przebudzeniu wystarczy to, że się pojawisz w jego pokoju, przytulisz, pogłaszczesz, posiedzisz przy łóżeczku, poczekasz, aż znowu zaśnie. W końcu prędzej czy później dziecko musi się nauczyć samo zasypiać. Dla niektórych dzieci to wyjątkowo trudne zadanie, dla innych znowu nie tak bardzo. Trzeba to zakceptować.
Kilkuletni maluch
Budzi się w nocy i przychodzi sam do łóżka rodziców.
Rada: Wstań, weź malca za rączkę i wróć z nim do jego łóżka, konsekwentnie. Niestety, ulegając dziecięcej przyjemności, musisz się liczyć z tym, że maluch wprowadzi się do waszego łóżka i trudno go będzie z niego wyprosić.
Zastanów się, jak może być przyczyna nocnych wędrówek do rodziców? Czy dziecko w ciągu dnia miało wystarczająco dużo okazji do bliskiego bycia z rodzicami? A może maluch nie lubi swojego pokoju, bo jest np. za duży, mało przytulny? Spróbuj coś zmienić, jeśli dojdziesz do wniosku, że w tym może tkwić przyczyna.
Powiązane artykuły:
Komentarz eksperta
Informacje o artykule:
Autor:
-
- Data utworzenia: 2010-03-24 g 12:56
- Liczba wyświetleń: 1297
-
Edytuj artykuł
Zobacz historię -
- Wyróżniona edycja Ostatnia edycja
- monika 2010.04.12 g 11:34
- Bożena Janiszewska 2010.04.12 g 11:34
- Bożena Janiszewska 2010.04.12 g 11:29
- monika 2010.03.24 g 12:56










© Mamopedia.pl 2010












Bożena Janiszewska
jest psychologiem z wieloletnim doświadczeniem w pracy z dziećmi, a także wykładowcą akademickim, autorką książek dla najmłodszych, poradników dla psychologów i nauczycieli, artykułów....
Jak i kiedy najlepiej zachęcić malucha do spania we własnym pokoju i łóżeczku?
Dziecko bardzo szybko przyzwyczaja się do spania obok mamy lub taty i im dłużej śpi z rodzicami, tym boleśniej przeżywa nocną rozłąkę (dzieci kilkuletnie „odsyłane” do własnego łóżka przeżywają tak silne lęki z tego powodu, że czasem trzeba wprowadzać leczenie farmakologiczne).
Okres spania razem z dorosłym zależy od dziecka, od tego, jak śpi w nocy, ile razu jest karmione, jak reaguje na głód itp. Niektóre dzieci od razy po przyjściu ze szpitala śpią we własnym łóżeczku i wtedy mama na czas nocnego karmienia wyjmuje je z łóżeczka, a następnie odkłada z powrotem do łóżeczka lub też bierze je do swojego łóżka, karmi, a potem śpi czujnie, a maluch przy niej.
Dziecko może spać z rodzicami (a potem się dość łatwo odzwyczai) do 3-4 miesięcy, czyli do momentu, kiedy jego organizm przyzwyczai się już do rytmu dobowego dzień – noc. Praktyka wskazuje, że nawet malutkie dziecko powinno zasypiać we własnym łóżeczku, np. stojącym blisko łóżka mamy, i po nakarmieniu powinno być tam odkładane (kilka ruchów i dziecko z pełnym brzuszkiem spokojnie i wygodnie śpi samo, a mama też zasypia, nie musząc uważać na leżące obok dziecko).
Ze względu na odpoczynek mamy dziecko może być wyprowadzone do swego pokoju wówczas, gdy jest karmione lub przepajane w nocy już tylko jeden raz. Mamy, nie bójcie się tej przeprowadzki, są przecież elektroniczne nianie!
Każde późniejsze przenosiny trwają dłużej i wiążą się z negatywnymi przeżyciami dziecka i dorosłych. Uczymy wtedy dziecko samodzielności w usypianiu w następującej kolejności:
Pamiętajmy: u dzieci występują okresowo lęki nocne (silne przeżycia, nadmierna wyobraźnia, telewizyjne potwory i duchy; początek choroby, złe samopoczucie itp.) – dziecko musi wiedzieć, że zawsze, gdy się obudzi i ma kłopoty z zaśnięciem, może w nocy przyjść do rodziców i przytulić się (czasem śpi wtedy z nami do rana, czasem przenosimy je do łóżeczka). Wtedy także w pokoju dziecka powinna świecić malutka lampka – zmniejsza lęki (dbajmy też o to, by dzieci „nie były przeszkodą” w intymnym życiu rodziców).
Spokojnych snów życzę dzieciom i ich rodzicom.