Na żądanie czy według ustalonego planu?
Edytuj artykułŚwieżo upieczona mama bombardowana jest najprzeróżniejszymi radami jak wychowywać swoje maleństwo. Doradza rodzina, znajomi. Wystarczy zajrzeć do kiosku czy księgarni, odwiedzić strony internetowe poświęcone rodzicom aby natknąć się na dziesiątki filozofii rodzicielskich. Jak z tego wybrnąć i wybrać to co dla naszej pociechy najlepsze? Takie pytanie zadawała sobie z pewnością niejedna z nas.
Dwa podstawowe podejścia
Wśród rodziców można zaobserwować dwa podstawowe podejścia. Pierwszym z nich jest rodzicielstwo bliskiej więzi gdzie to dziecko decyduje kiedy będzie spało czy jadło. Zwolennicy tej metody uważają, że reagowanie na potrzeby maleństwa pozwala lepiej je zrozumieć oraz wzbudza zaufanie, które jest przecież podstawą dobrych stosunków w rodzinie. Dzięki temu dziecko czuje się bezpieczne i dowartościowane a także mniej płacze i marudzi.
Druga teoria to opieka rodzicielska według ustalonych reguł, która proponuje regularność w wykonywaniu takich czynności jak karmienie, sen, zabawa czy spacery. Rutyna sprawia, że dni są spokojne, a dziecko czuje się bezpieczne właśnie za sprawą porządku i konsekwencji opiekunów. Ustalenie rytmu dnia wcale nie pomija potrzeb dziecka a wręcz przeciwnie, uwzględnia je w ramach pewnego planu zajęć. Dzięki temu także i rodzice mają swoje prawa, łatwiej jest im coś zaplanować. Wraz z upływem czasu stały rytm zajęć jest coraz ważniejszy dla stabilności rodziny i dobra dziecka. Jego brak wręcz przeszkadza niektórym dzieciom w prawidłowym rozwoju a w późniejszym okresie życia w ćwiczeniu dyscypliny.
Które wybrać?
Które podejście jest lepsze? Na to pytanie musi sobie odpowiedzieć każdy rodzic sam. Bywają także opiekunowie, którzy w zależności od sytuacji zmieniają metodę postępowania.
Przytoczę tutaj swój przykład. Jako świeżo upieczona mama nie mająca wcześniej doświadczenia z małymi dziećmi wybrałam na początku opiekę na żądanie. Byłam przekonana, że w ten sposób lepiej poznam swoją córeczkę i będę potrafiła reagować na jej potrzeby. Takie podejście sprawdzało się przez pierwsze kilka tygodni. Natalka była karmiona kiedy chciała, choćby dopiero co skończyła jeść. W pewnym momencie pojawiły się problemy ze spaniem w ciągu dnia a także w nocy oraz problemy z brzuszkiem. Okazało się, że w drugiej połowie dnia, kiedy córeczka była już zmęczona i potrzebowała się zdrzemnąć płakała bo nie potrafiła usnąć a ja odczytywałam jej płacz jako płacz z głodu. Na domiar złego moja pociecha zaczęła traktować pierś jako smoczek. Karmiłam ją średnio co półtorej godziny, czasem co godzinę, córeczka possała przez dziesięć minut po czym zasypiała przy piersi i tak do wieczora. W nocy zaczęła niespokojnie spać, miała kolki co spowodowane było zbyt częstymi i krótkimi posiłkami w drugiej połowie dnia. Wszystko wróciło do normy gdy tylko wprowadziłam jej regularne pory posiłków co trzy godziny. Uregulowały się wtedy także pory drzemek w ciągu dnia a w nocy Natalka zaczęła przesypiać osiem godzin bez przerwy.
Tak więc w moim przypadku sprawdziły się obie metody, ale w różnych okresach życia mojego Maleństwa. Myślę, że przed podjęciem ostatecznej decyzji na temat sposobu wychowywania swojego dziecka warto wypróbować każdą z tych metod i pamiętać, że żadne rady nie są tak dobre jak nasza rodzicielska intuicja. W końcu to rodzice wiedzą co dla ich dziecka jest najlepsze.
Nie ma uniwersalnych zasad, które sprawdzą się przy każdym dziecku. W opiece nad dzieckiem każda mama powinna stosowac metody, które najbardziej jej odpowiadają. Nadrzędną sprawą jest tutaj przede wszystkim prawidłowe odczytywanie i zaspokajanie potrzeb niemowlęcia.Jednocześnie maluszek powinien przystosować sie do zwyczajów panujacych w domu. Wybierając styl wychowaczy, każda mama powinna wziąść pod uwagę zarówno swój charakter i poglądy, jak rónież styl życia rodziny. Oczekiwania i zachowania rodziców zawsze powinny być konsekwentne i czytelne dla dziecka. Maluch potrzebuje przeciez wskazówek, które pozwolą mu zrozumieć otaczający świat i panujące w nim reguły.
Źródło:
Źródła:
- Heidi Murkoff, Arlene Eisenberg, Sandee Hathaway B. S. N. : "Pierwszy rok życia dziecka"
Informacje o artykule:
Autor:
-
- Data utworzenia: 2011-01-25 g 14:28
- Liczba wyświetleń: 623
-
Edytuj artykuł
Zobacz historię -
- Wyróżniona edycja Ostatnia edycja
- fresha 2011.02.16 g 13:14
- Monika Kowalska 2011.01.25 g 14:28









© Mamopedia.pl 2010














Komentarze
Zaloguj się aby skomentowaćBardzo ciekawy artykuł :) Swojego maluszka karmiłam na żądanie i nie wspominam tego zle na szczęście.